drukuj

Przed wejściem na cmentarz sprzedawali balony

stoisko z balonikami pod cmentarzem

W dniu Wszystkich Świętych w okolicy cmentarza przy ulicy Kościuszki nie brakowało stanowisk ze zniczami i kwiatami. Była też mała gastronomia. Przed jedną z bram sprzedawano... baloniki.

1 listopada mieszkańcy odwiedzali groby bliskich na stargardzkich cmentarzach. W okolicy cmentarzy było wiele stoisk ze zniczami i kwiatami, które otwarte były do późnych godzin wieczornych. Od kilku lat w okolicy cmentarza przy ulicy Kościuszki rozstawiają się też punkty małej gastronomii. Kto zgłodniał, mógł kupić i zjeść kiełbasę lub szaszłyk z grilla, był też bigos, tosty, hamburgery, hot-dogi, gorące zupki, gofry. Klientów nie brakowało. Niejeden mieszkaniec chwalił sobie, że w pobliżu cmentarza mógł się posilić i napić kawy, herbaty lub barszczu.

Ale było też stoisko, które wzbudzało kontrowersje. Przed jedną z bram cmentarza 1 listopada sprzedawano balony. Przechodzące w pobliżu dzieci prosiły rodziców, by im kupili choć jednego. Część rodziców odmawiała, ale niektórzy nie potrafili odmówić maluchom i na cmentarzu można było później zobaczyć spacerujące dzieci z balonikiem w ręku. Nie wszystkim stargardzianom to się podobało. Można było usłyszeć komentarze, że Wszystkich Świętych to nie festyn, gdzie sprzedawane są balony. Bo jeśli coś takiego się przyjmie, to może następnym krokiem będzie otwarcie 1 listopada w pobliżu cmentarzy wesołego miasteczka z karuzelami.

Co na to ememkowicze?

Zdjęcia

  • stoisko z balonikami pod cmentarzem

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ZSTwredny
ZSTwredny śr., 2011-11-02 11:21

TEN ŻENUJĄCY LANS KATOLIKÓW NA CMENTARZACH

Pogoda dopisała więc nie było uroczystego otwarcia sezonu na FUTRA. Za to świąteczni tatusiowie z wózeczkami i mamusie upindorwane niczym Paris Hilton.
Wszystko psuły źle dobrane buty z CCC lub z TESCO.
Pudelki i yorki na smyczy na spacerku ? Jakie to wszystko pobożne - maskowanie swojego prawdziwego sk***ysyńskiego oblicza. Wszystko robione na pokaz. Cmentarz powinien być miejscem zadumy.

Elżbieta.54
Elżbieta.54 śr., 2011-11-02 14:34

Zgadzam się z Tobą w pełni.

@ZSTwredny:

Zgadzam się z Tobą w pełni. Chociaż pewnie powiedziałbym to innymi słowami, ale skutek się liczy, a nie fałszywa elegancja ;)
Pozdrawiam :)

Elżbieta
konserwa
konserwa śr., 2011-11-02 16:00

Niestety zdecydowana

@ZSTwredny:

Niestety zdecydowana większość tzw. katolików niczym nie różni się w swojej żałosności od ateistów, agnostyków, żydów, protestantów itp.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
Emila Chanczewska
Emila Chanczewska śr., 2011-11-02 11:33

Dla mnie najsmieszniejsze

Dla mnie najsmieszniejsze bylo to, ze wiele pan wlasnie ubralo nowe futerka i kozaczki mimo tak cieplej pogody;)

dw
dw śr., 2011-11-02 11:44

...

To fakt. Pomijając już te baloniki nawet, idzie się tam do zmarłych, a nie łazić mega grupami i pajacować wyglądem, plotkować itd. Żenua...

Greetz
Elżbieta.54
Elżbieta.54 śr., 2011-11-02 14:38

No cóż, każdy zarabia na

No cóż, każdy zarabia na życie jak może i potrafi. Myślę, że problem nie po stronie sprzedającego, a po stronie kupujących. Nie ma popytu, nie ma podaży.

Elżbieta
madmoiselle
madmoiselle śr., 2011-11-02 15:20

A TO CO MNIE przeraziło to

A TO CO MNIE przeraziło to rodzinne foteczki na tle pomników....brrr
Nie wiem co jest ekscytującego w zdjęciach nagrobków lub uśmiechniętej rodzinki na tle pomnika...;/

konserwa
konserwa śr., 2011-11-02 15:59

Kawa i hamburger przy cmentarzu? Wstyd!

Zgadzam się z autorem artykułu. Dzień Wszystkich Świętych to nie festyn. Baloniki są nie na miejscu. Tym bardziej punkty gastronomiczne specjalnie tego dnia usytuowane przy cmentarzu. Wybrać się na cmentarz lub w jego okolice, w celu spożycia posiłku? Normalne to nie jest...

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
hipopopo
hipopopo śr., 2011-11-02 17:03

Nowa tradycja?

Będąc dzieckiem (kupe lat temu) normalnym było kupno wiatraczków, piłeczek trocinowych w celofanie na gumce, wata cukrowa i innych rzeczy nie związanych z kwiatami i zniczami. Teraz to jest "odrażające" jak ktoś sprzedaje kiełbaski czy baloniki. Dla mnie byłoby nietaktem stoisko sex shopu itp.

hipopopo
czesiek
czesiek śr., 2011-11-02 19:23

Baloniki .....

@hipopopo:

Baloniki som w pożo .... kiełbaski tesz ......

czesiek
naman
naman śr., 2011-11-02 17:40

Mi osobiście bardziej

Mi osobiście bardziej przeszkadzali złodzieje na cmentarzu. Ginęły znicze i kwiaty.
Jednego dnia stawiasz wszystko na grobie a drugiego już nie ma. Ci to dopiero uwijali się z pracą......

hipopopo
hipopopo śr., 2011-11-02 21:13

Przed chwilą wróciłem z cmentarza

i dziwne odczucie miałem. Na mogiłach moich bliskich stoją "duże" znicze wg cennika usług całkiem czyste ale bez wkładu.
To nie aluzja tylko ma "gorąco" odczucie. Może inny członek rodziny opróżnił wypalony znicz. Sprawdzę i wtedy napiszę prawdziwą swoją opinię.

hipopopo
Elżbieta.54
Elżbieta.54 czw., 2011-11-03 11:47

...

@hipopopo:

Wkłady są wykradane przez ludzi którzy nie mają prądu. Służą im do oświetlania pomieszczeń w których mieszkają. Przyłapałam taką osobę na kradzieży i po usłyszeniu "wyjaśnienia" zgłupiałam, nie wiedziałam jak zareagować. Bo jak ktoś kradnie, żeby sprzedać i mieć na wódkę to wiadomo, napiętnowania godne przestępstwo. Ale w takiej sytuacji? :(

Elżbieta
konserwa
konserwa czw., 2011-11-03 15:42

A dlaczego nie mają prądu? Bo

@Elżbieta.54:

A dlaczego nie mają prądu? Bo zamiast opłacać rachunki, to wydawali na alkohol i prąd odłączyli...

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
naman
naman pt., 2011-11-04 22:18

A kwiaty stawiają na

@Elżbieta.54:

A kwiaty stawiają na parapetach ? żeby im się lepiej mieszkało ?
złodziej to złodziej i tyle....

yeti
yeti czw., 2011-11-03 09:16

Ludzie bądźcie bardziej

tolerancyjni. To co Wam się nie podoba lub Was razi innym nie przeszkadza . Na kiełbaski byli chętni (sam widziałem) i prawdopodobnie były to osoby nie mieszkające w Stargardzie. Jeśli mogły coś przekąsić na miejscu przed powrotem do domu to co w tym złego ? Na baloniki też byli chętni - można było zauważyć zadowolone dzieciaki z balonikami w rączkach. Jeśli mamusia kupi dziecku balonika przy okazji wizyty na cmentarzu to przede wszystkim sobie wystawia odpowiednią laurkę. Podobnie jak wypindrowane i poubierane w futerka uczestniczki dorocznej (cmantarnej) rewii mody.

konserwa
konserwa czw., 2011-11-03 15:44

Racja. Wypindrowane panie w

Racja. Wypindrowane panie w futerkach, zajadające pod cmentarzem kiełbaskę, same wystawiają sobie świadectwo.

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem." George Orwell
naman
naman czw., 2011-11-03 21:31

Brawo

bardziej Was bolą balony , laski w futerkach . kiełbaski niż ZŁODZIEJSTWO na cmentarzu , ale fakt faktem złodziei mało kto widzi a to też wierzący katolicy....