drukuj

Promocja. Zgniłe cytryny za złotóweczkę

Cytryny znacznie różniły się od tych na zdjęciu

W jednym ze stargardzkich sklepów Netto trafiła się nietypowa "promocja". Za jedyną złotówkę można było kupić zepsute, zgniłe cytryny. Netto obiecuje poprawę po naszej interwencji.

Nasza Czytelniczka zaalarmowała "Głos”, że w sklepie Netto przy ul. Wyszyńskiego w Stargardzie sprzedawane są spleśniałe owoce.

– W Netto była promocja cytryn, za kilogramową siatkę trzeba było zapłacić tylki złotówkę – mówi Czytelniczka (dane do wiadomości red.). – Ale co z tego, skoro te cytryny były w połowie zgniłe! Niektóre były całe zielone, spleśniałe. Jak można sprzedawać ludziom zepsute cytrusy? Za darmo bym ich nie wzięła!

Sprawdziliśmy ten sygnał i rzeczywiście, cytryny w siatkach były wyraźnie nadgniłe. Po naszej interwencji w środowy wieczór w stargardzkich Nettach przeprowadzona była kontrola.

– Cytryny są w promocji nie dlatego, że są zepsute, czy nieświeże, ale zostały przecenione ze względu na skazę, ciemne plamki na skórce – wyjaśnia Sławomir Nitek, rzecznik prasowy Netto. – Kierownictwo sklepu sprawdziło sygnał z "Głosu”. Rzeczywiście, trafiły się cytryny, które nie nadawały się do sprzedaży. Zostały natychmiast usunięte. To było niedopatrzenie. Dołożymy wszelkich starań, by takie sytuacje się nie powtarzały.

Zdjęcia

  • Cytryny znacznie różniły się od tych na zdjęciu
od 1.04.2001 w "Glosie Szczecinskim"
Emila Chanczewska
Autor:Emila Chanczewskagg: GG28332404

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
niecierpekk
niecierpekk pt., 2009-11-27 13:07

Za darmo bym ich nie wzial...

Za darmo bym ich nie wzial... Ale chociaz, tania amunicja na niektorych ludzi :P

tomeh
tomeh pt., 2009-11-27 14:01

Ludzie i tak wezmą nie ma co

Ludzie i tak wezmą nie ma co się oszukiwać.

tomeh
tomeh pt., 2009-11-27 14:01

Ludzie i tak wezmą nie ma co

Ludzie i tak wezmą nie ma co się oszukiwać.

Jerzy
Jerzy ndz., 2009-11-29 00:46

Netto przy Wyszyńskiego to

Netto przy Wyszyńskiego to sklep w którym można za nieduże pieniądze kupić zasuszone kwiatki doniczkowe, nieświeże owoce, przeterminowane produkty to norma w tym sklepie, A sklep BERTI wykończyli. Mam pytanie co robi sanepid ( A teraz świńska grypa w Polsce jest ) czemu ich nie kontrolują. Toż to można wyeliminować takie niedbalstwo wystarczy tylko chcieć.

yeti
yeti ndz., 2009-11-29 12:02

Piszesz

tak, jakby Netto ponosiło odpowiedzialność za zamknięcie "Berti".
O ile pamięć mnie nie myli decyzja o zamknięciu Bertiego była decyzją kierownictwa firmy. Nadpsute owoce i przeterminowane produkty zdarzają się niestety także i w innych sklepach. W słynnym sklepie mięsnym słynnej firmy także bywa, że sprzedadzą starą wędlinę lub nie pierwszej świeżości mięsko. Mają tam taki specyficzny zwyczaj, że produkty wrzucają szybciutko do woreczka a ty kliencie potem otwieraj sobie ten woreczek i oglądaj co ci dali...
Nikt nie zmusza klienta do kupowania nadpsutych owoców a terminy ważności produktów są na opakowaniu. A skąd pewność, że emeryt z malutka emeryturą nie kupiłby tych cytryn ? Zawsze przecież można coś wybrać.... A tak trafią po prostu do śmietnika. Nie jestem tak do końca pewien, że jest to najwłaściwsze rozwiązanie.

john
john ndz., 2009-11-29 13:52

Jakieby nie były. Nie powinny

Jakieby nie były. Nie powinny być gotowe do sprzedania!