drukuj

Powiat stargardzki.Trudne warunki na drogach

Michał Padiasek

Przez pogodę dochodzi do kolizji. Pod Szczecinem ciężarówka uderzyła w samochód osobowy i wypadła z drogi.

Od godzin popołudniowych w powiecie stargardzkim panują bardzo trudne warunki pogodowe. Sypie obfity śnieg i wieje silny wiatr, co powoduje zawieje i zamiecie śnieżne.

Szczególnie trudne warunki panują na podstargardzkich drogach. Śnieg i zawieje powodują powstawanie ogromnych zasp śnieżnych utrudniających lub wręcz uniemożliwiających przejazd lokalnymi drogami. Kierowcy powinni uzbroić się w cierpliwość, łopaty śnieżne i linki holownicze. Takiej sytuacji nie było tutaj od bardzo dawna.

Zaspy na lokalnych drogach są wysokie na ponad metr, a zwiewany z pól śnieg zasypuje całą jezdnię. Do akcji wkroczył ciężki sprzęt rolniczy lokalnej firmy, który pomaga wyciągać ugrząźnięte samochody. Ciągniki z pługami próbują odśnieżyć drogi i umożliwić przejazd, ale na razie ich praca nie daje rezultatów, gdyż śnieg nawiewany jest z powrotem.

 

Od ponad tygodnia mieszkańcy okolicznych miejscowości nie widzieli pługa śnieżnego. Starają się sobie nawzajem pomagać. Bez interwencji firmy rolnej oraz prywatnych osób posiadających ciężki sprzęt wsie były by odcięte od świata.

Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność i rozwagę oraz stosować się do zasad kultury na drodze. Jest to bardzo ważne, gdyż w wielu miejscach przejazd możliwy jest jedynie jednym pasem ruchu, dlatego kierujący powinni sobie nawzajem ustępować. Inaczej utkną w zaspach i bez interwencji ciągnika się nie obędzie.

Dzisiejsza noc dla mieszkańców powiatu stargardzkiego zapowiada się niezwykle ciężko. Kto nie ma potrzeby niech nie wyjeżdża z domu, bo może spędzić wiele godzin w śniegu oczekując pomocy.

 

***

materiał sworzony dla serwisu Wiadomości24.pl

Zdjęcia

  • Michał Padiasek
  • Michał Padiasek
  • Michał Padiasek
  • Michał Padiasek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
tomeh
tomeh sob., 2010-01-30 22:50

Jak się jedzie to jakoś

Jak się jedzie to jakoś idzie, gorzej z wyjazdem z zaspy jak nie ma rąk do pomocy.