Pomóżmy stargardzkim bezdomnym
Pogoda wciąż jest dla nas łaskawa, ale w mieście są już podejmowane działania na rzecz bezdomnych. Nie są one łatwe. Kobiety z opieki społecznej, które w ubiegłym tygodniu wybrały się na sprawdzenie altanek działkowych, zostały poszczute wielkim psem.
– Osoby, które piją alkohol i mają źródło dochodu: emerytury, renty, nie chcą z nami współpracować – mówi Danuta Bojarska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Stargardzie. – Zaszyli się latem na działkach i siedzą tam do tej pory. Dotychczas były 23 osoby bezdomne, żyjące na działkach. Po najnowszym sprawdzeniu liczba ta wzrosła do 32.
Zwyczajem stało się, że z nadejściem zimna opiekunki społeczne razem ze strażnikami miejskimi sprawdzają stargardzkie działki. Gdy jest taka pogoda, jak do tej pory, robią to co dwa tygodnie. Gdy zaczynają się mrozy i śniegi, nawet dwa razy w tygodniu. W ubiegłym tygodniu byli razem na działkach przy Grobli, Spokojnej, w Kluczewie. Zaglądali też w opuszczone miejsca na Światopełka i Grunwaldzkiej. Wśród 32 spisanych osób, połowa korzysta z pomocy MOPS i nie sprawia problemów. To przeważnie ludzie po pięćdziesiątce, ale są i młodsi, nawet po trzydziestce. Niepewny jest los sześciu z nich.
– Sześć osób koczuje na działkach bez ogrzewania – mówi Danuta Bojarska. – To ich własny wybór, ale my musimy ich poinformować, uświadomić im, gdzie mogą się udać po pomoc. MOPS ze strażą sprawdzą jeszcze opuszczone wagony na bocznicy przy ulicy Barnima, bo tam też pomieszkują bezdomni.
– Apeluję do mieszkańców, by do godz. 15.30 informowali nas o miejscach przebywania bezdomnych – mówi dyrektor MOPS. – Po tej godzinie należy dzwonić na straż miejską, a najlepiej na policję. Na pewno przyjadą i podejmą decyzję, co z tym człowiekiem zrobić, jak mu pomóc. Telefon do MOPS Stargard, to 91-578-45-83.


























Kontakt:
taaa, przyjadą i ich
taaa, przyjadą i ich przygarną. Prawda jest taka że ci bezdomni, w wielu przypadkach są bezdomnymi z własnej woli, bo lepiej codziennie móc się nawalić tanim winem niż być trzeźwym i wykonywać drobne prace w schroniskach. Nic na siłę.
To się nazywa opieka
W Stargardzie menele i alkoholicy są pod specjalnym nadzorem. Każdy biedaczek który ma nie więcej niż 1.5 promila alkoholu zostanie umieszczony w noclegowni, a najfajniejsze jest to że ma jak więcej ale posiada zaświadczenie od lekarza że będzie grzeczny to też może liczyć na spanko. Czyli cały dzień chlańsko ,a wieczorem telefon do straży i gościu jest wieziony do ciepłej izdebki. Proponuje już przymierzyć się do wyższych podatków, bo nie zdołamy utrzymać tych przybytków.
noclegownia?
Wydaje mi się,że w Stargardzie jest tylko ogrzewalnia, gdzie w nocy mozna przebywać pod warunkiem,że się nie połozysz (nie ma łóżek). A dom opieki w Caritasie jest przeznaczony tylko dla "stałych" mieszkańców, którzy za to płacą. Potwierdzi ktoś?
Jest jeszcze jedno
@Duże Zet:Oprócz tych dwóch wymienionych przez Ciebie, prowadzonych przez CARITAS, jest jeszcze dom dla bezdomnych na ul. Okulickiego prowadzony przez Stowarzyszenie Ludzi Bezdomnych
sprostowanie
Chodziło faktycznie o ogrzewalnie, a tam tylko krzesełka ,kocyki, ciepła herbatka łazienka z ciepła wodą. Łóżek i pierzynek jeszcze nie ma, trzeba doinwestować.
Jasne i co jeszcze,może
Jasne i co jeszcze,może kobitkę,żeby ogrzała?! Dzisiaj poczta płaciła "pijackie",wcale nie grosze i już widać efekt a jutro,ho ho...Zasiłki stałe dla "biednych,schorowanych"....meneli. A typowy emeryt lub rencista może zdechnąć bo dostanie ze 20,30zł zasiłku celowego.Hańba.
Człowiek ryje ile sił a im się NALEŻY!!! Nic nie muszą,jeszcze jeden z drugim potrafi ryja wydrzeć bo poczta trzyma ich pieniądze i zarabia na nich.Do roboty niech się wezną darmozjady.
Dla pani Bojarskiej do
Dla pani Bojarskiej do wiadomości na bocznicy trwają prace remontowe więc szkoda nóg i czasu.
bezdomni czy alkohilicy?
Komu mamy pomagać ? bezdomnym, biednym, czy alkoholikom, nierobom i pasożytom. Ciekawe czy występuje odmiana trzeźwego biednego bezdomnego ? Tym bym pomógł.
max
@max:takich to ze swiecą szukać ! kiedyś takich znałem co podjeżdżali pod kościół samochodami i brali dary dla biednych , teraz to raczej kosciół pomaga modlitwą :)
bezdomni ?
Niestety w naszym mieście bezdomny = alkoholik . To jest norma ! z tego co wiem to w domu alberta mają alkomat i sprawdzają czy ktoś jest alkoholikiem czy bezdomnym .Tu jest cienka granica i właśnie pomoc powinna trafić do ludzi co kiedyś zbłądzili i chcą się leczyć a nie dla tych co w dzień piją a na noc do przytułku. Większość ludzi co korzysta z pomocy mopsu pije , dlaczego nikt tego nie sprawdzi ? a wystarczy żeby te Panie po południu sprawdziły co robią właśnie ci co pobierają zapomogi , większość przeznacza kasę na alkohol.
Proponuję
zorganizowanie kwesty wśród urzędników MOPS-u. Niedawno czytałem jedną z naszych lokalnych gazet a w niej kolejny artykuł o zarobkach w administracji publicznej. Analizowano zarobki ludzi pracujących bodajże w MZK i MOPS-ie. Była to lista kilkunastu osób wśród których bodajże dziewięć było pracownikami MOPS-u. Najmniejsza wypłata przekraczała 4 tysiące a największa 9 ( tysięcy jakby ktoś miał wątpliwości). Stargusia ma świętą rację - ty człowieku zap......a im się należy. Należy się bo wszystko mają w d.... wiedząc, że im się należy. I tu paranoiczne kółko się zamyka.
Pamiętajmy też o tych...
którzy mają mieszkania ale ich z różnych powodów nie opuszczają (choroba, kalectwo, starość). Oni też mogą umrzeć z wyziębienia czy wycieńczenia jeśli na czas nie otrzymają naszej pomocy. Za tymi drzwiami koło których przechodzisz ktoś może potrzebować twojej pomocy.