Pomnik pionierów prawdopodobnie trafił do skupu
Pomnik długo stał na terenie ZNTK przy ulicy Pierwszej Brygady w Stargardzie. Postawiono go w 1985 r. z okazji 40-lecia zakładów. Na tablicy widniał napis „Przybyli by odbudować, zostali by rozwijać – pionierom ZNTK załoga". W czasach świetności pracowało tu ponad 2 tys. osób.
– Stał dumnie na terenie tych największych stargardzkich zakładów w kształcie zwielokrotnionego przekroju szyny kolejowej symbolizującej kolejne pokolenia kolejarzy – mówi Krzysztof Żyto, internauta portalu Moje Miasto Stargard. – Któregoś dnia z przerażeniem stwierdziłem, że pomnika nie ma. Czy komuś przeszkadzał? Był apolityczny. Oddawał hołd zwykłym ludziom pracy.
Przy pomniku odbywały się ważne zakładowe uroczystości. Wielu stargardzian jest oburzonych, że po upadku jednego z największych stargardzkich zakładów nikt nie zadbał o pomnik. Wiele wskazuje na to, że został rozebrany.
– Zapewne trafił do skupu złomu – komentuje jeden z byłych pracowników tych zakładów. – Działki były sprzedawane przez syndyka. Zapewne zrobił to nowy właściciel tego terenu.
Ten jednak temu zaprzecza.
– Nie jest prawdą, że ja go zdemontowałem – mówi Stanisław Wyszyński, przedsiębiorca ze Stargardu. – Pamiętam ten pomnik. Rozbierali go pracownicy. To było w czasie gdy zakład był w stanie likwidacji, w latach 2000-2002. Działka, którą zamierzałem kupić, była jeszcze wtedy w trakcie podziału. Załoga zbierała wszystkie metalowe części z terenu firmy.
Marcin Majewski, dyrektor Muzeum Miejskiego w Stargardzie mówi, że skoro pomnik nie znajdował się w rejestrze zabytków, jego właściciele mogli z nim zrobić co chcieli.
– Szkoda jednak, że go nie uszanowali – komentuje Marcin Majewski. – Dla pracowników tego zakładu na pewno miał dużą wartość sentymentalną.


























Kontakt:
;>
Pomnik trafił do skupu...pomników...
likwidacja pomnika
z analizy iformacji uzyskanych także na prywatny adres e-mailowy wynika, że pomnik został potraktowany jako łom w 200 r. Rękoma uczniów Zespołu Szkół Transportowych w trakcie zajęć warsztatowych palnikami pocięto pomnik. Kto wydał takie polecenia? Czy tylko dla tych "marnych" groszy za złom poświęcono pomnik? Czy decydenci nie wzięli pod uwagę jego historycznej, sentymentalnej i artystycznej roli? Zanane są nazwiska osób, którzy wtedy decydowali, ale czy warto to rozdrapywać? Moim zdanie ważniejsze czy jest szansa by pomnik odbudować? Osobiście jestem na TAK.