Policjant może więcej
Auto na skrzyżowaniu na chwilę się zatrzymuje, przepuszcza pojazdy z naprzeciwka, skręca w lewo i jedzie na teren dworca kolejowego. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że od ulicy Barnima można na skrzyżowaniu pojechać tylko prosto lub w prawo. Policjant za kierownicą radiowozu najwyraźniej się tym nie przejmował. Co takiego zmusiło go do złamania przepisów? Radiowóz nie miał ani włączonych sygnałów dźwiękowych, ani świetlnych. Był więc normalnym uczestnikiem ruchu. Jeśli jechał na interwencję, nie chcąc używać sygnałów dźwiękowych i świetlnych by nie rzucać się w oczy, to poprzez swoje zachowanie stał się jeszcze bardziej zauważalny. Ciekawe, czy policjant wystawił sobie mandat za to, co zrobił? Kierowcom bez munduru coś takiego raczej by nie uszło na sucho.

























Kontakt:
może może
Ja ostatnio jechałem za radiowozem ulicą jednokierunkową 20 km/h , nie byłem w stanie wyprzedzić policji bo ulica była wąska , i tak sobie po malutku jechałem i jechałem , na końcu ulicy radiowóz skręcił w lewo i nawet nie włączył kierunkowskazu :) czyli jednak policja może więcej......
Co może policja...
Gdby iść takim tokiem myślenia. to funkcjonariusz SOK nie mogłby przejść przez tory, funkcjonariusz Straży Miejskiej przez trawnik do pijaczka, Strażak pod zakaz do hydrantu.... Nie popadajmy w paranoję. Chciałbym Cię zobaczyć, jak niesiesz lub ciągniesz zamroczonego pijaczka pół kilometra do radiowozu, bo dojazd do miejsca gdzie leżał było pod zakazem.
Policja jeździ tak jak i
Policja jeździ tak jak i obywatele. A skręt w lewo z Barnima pod most to standard. Wystarczy chwilę postać popatrzeć :).
Policjant może więcej
Może to nie radiowóz a przebierańcy, a może blu taxi?