Policja nie odpuści sprawcom fałszywych alarmów
Do zdarzenia doszło we wtorek. Dyżurny policji około godz. 8 rano otrzymał telefon. Głos w słuchawce informował, że w Gimnazjum Katolickim jest bomba. Uczniów trzeba było ewakuować. Policja sprawdziła budynek, przeczesała teren wokół niej. Alarm okazał się fałszywy.
– Po 1,5 godzinie już mieliśmy sprawców – mówi asp. Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji. – To była 15-letnia dziewczyna i rok młodszy od niej kolega. Dzwonili z telefonu komórkowego. Dysponujemy urządzeniami informatycznymi, które pozwalają namierzyć skąd sprawcy dzwonią i z jakich telefonów. Prowodyrką była dziewczyna. Ona zadzwoniła pierwsza z telefonu komórkowego. Po kilku minutach to samo zrobił chłopak. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.
Policja nadal szuka osoby, która z „bombową” informacją zadzwoniła w miniony czwartek do centrali Tesco w Krakowie. W miastach, w których są sklepy tej sieci komendy policji zostały postawione na nogi. O tym czy ewakuować pracowników i klientów decydowali kierownicy sklepów. W naszym województwie jest ich 11.
W Stargardzie przeszukano wszystkie, czyli trzy. W tym czasie trzeba było wokół marketów zamykać ruch samochodowy i pieszy. W żadnym nie znaleziono ładunków wybuchowych. Tego samego dnia trzy ewakuacje były przeprowadzane w Małopolsce.
– Jeszcze nie znaleźliśmy tej osoby – mówi Dariusz Nowak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. – Mamy nadzieję, że lada dzień ją namierzymy.
W ciągu ostatnich lat w Stargardzie i okolicy było kilka fałszywych alarmów bombowych. Ładunki miały wybuchnąć na poczcie w Kluczewie, w Gimnazjum nr 4, w szpitalu.
– Sprawca raz nawet dzwonił z pociągu – mówi Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji. – Gdy z niego wysiadł na peronie czekała na niego policja. Za nieodpowiedzialne zachowanie
odpowiadał tak jak inni, przed sądem. Żaden nie uniknie kary.
























Kontakt:
Ale w polsce co to za kary,
Ale w polsce co to za kary, kary są śmieszne na prawie wszystko - takie że się ich nie odczuwa za bardzo. Więc czego ni mają się bać, kuratora pani co przyjdzie do ich domu na ciastko.
No skoro dla Ciebie ok. 30000
@tomeh:No skoro dla Ciebie ok. 30000 złotych się nie odczuwa, to Ci zazdroszczę...
To jest żenujące
Młodzież ,ma swoje prawa i "wyskoki".Ale pewne granice powinny być zachowane.Tym bardziej w takim Liceum .Po prostu młodzież w Stargadzie nie ma żadnuch rozrywek,brak KFS,Pitzza Hat,-gdzie można coś skonsumować i porozmawiać.Dyskoteki -to tz.balangi.A gdzie rozrywki kulturalne.