drukuj

Pokazał stargardziance figę i okien szybko nie wymienią

Barbara Szymańska żąda przeprosin od kierownika administracji TBS. Czesław Lewandowski przepraszać jednak nie zamierza

Stargardzianka twierdzi, że została obrażona przez kierownika administracji Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Przedstawiciele spółki zaprzeczają temu.

Barbara Szymańska mówi, że nie może dojść do siebie po tym, co miało ją spotkać w administracji Stargardzkiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ulicy Wojska Polskiego.

– Nie mogę powstrzymać łez – opowiada roztrzęsiona kobieta. – Zawsze zdawało mi się, że urzędnicy są po to, by służyć petentom, a nie ich obrażać.

Barbara Szymańska opowiada, że od trzech lat wydeptywała ścieżki do zarządcy bloku przy ul. Bydgoskiej, by ten wymienił jej okna w mieszkaniu. TBS zgodził się na remont stolarki w kuchni i małym pokoju. Nowe okna wstawiono tam w sierpniu tego roku. Nie było jednak zgody na wymianę okien w dużym pokoju. W nim, zdaniem kobiety, woda w czasie opadów deszczu przecieka najbardziej.

– Tłumaczyłam pracownikom TBS, że w tym pokoju okna są też spróchniałe, ale oni odmawiają wymiany – kontynuuje stargardzianka. – Poszłam w końcu do kierownika rejonu, by zrobił mi ksero wszystkich dokumentów, na które wydał decyzje odmowne związane z moją sprawą. A on wstał z krzesła, zrobił z palców figę, podstawił mi ją pod nos i powiedział „taką figę dostaniesz". To był dla mnie szok. Przedstawiciele TBS mają swoją wersję. Twierdzą, że prośby o ksero dokumentów wcale nie było i że to kobieta używała wulgarnych słów.

– Na schodach i korytarzu budynku pod adresem kierownika wykrzykiwała opinie, które nie nadają się do zamieszczenia na jakichkolwiek łamach – odpierają zarzuty pracownicy TBS. – Żadnych przeprosin nie będzie. Ze strony kierownika nie było ani obraźliwych słów ani też podobnych gestów.

Przedstawiciele TBS zapewniają, że pracownicy nie zlekceważyli uwag kobiety co do stanu technicznego pozostałych okien w jej mieszkaniu.

– W sierpniu inspektor techniczny zrobił przegląd okien u tej pani – mówią przedstawiciele TBS. – Poinformowaliśmy ją, że wymagają drobnych napraw, a to należy do obowiązków najemcy. Okna te zakwalifikował do wymiany po 2013 roku.

Zdjęcia

  • Barbara Szymańska żąda przeprosin od kierownika administracji TBS. Czesław Lewandowski przepraszać jednak nie zamierza

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ZSTwredny
ZSTwredny czw., 2010-09-09 11:01

co ta kobieta sobie wyobraża ?

Który prezes pozwolił by sobie na takie traktowanie interesanta ? Tą figę to naprawdę musiała wymyśleć tylko sfrustrowana kobiecina. Ciężko siedzieć i odstać swoje w kolejce ? Nie tylko Pani jest w tym mieście, nie tylko Pani żąda wymiany okien. Tak to jest kiedy anaalfabetyzm bierze górą i nie potrafi się napisać odpowiedniego pisma. a potem ździwienie że nie można dojść do porozumienia. Nie możliwe by pracownicy TBS tak podchodzili do sprawy. Ludzie latami czekają na mieszkania, a tutaj najwyraźniej niektórzy nie potrafią uszanować tego co mają i w dodatku wycierają sobie buzie mediami. Rządać od TBS wszystkiego co się da owszem, ale żeby płacić czynsze na czas to nie ma komu - ale to odrębna sprawa

amigo
amigo czw., 2010-09-09 17:21

Autor artykułu mógł pokazać

Autor artykułu mógł pokazać zdjęcia tych okien :)