Pobił żonę przy małym dziecku
Tradycyjne życzenia wesołych i spokojnych świąt nie spełniły się pewnej młodej kobiecie ze Stargardu. Gdy w Boże Narodzenie wieczorem wracała do domu, została dotkliwie pobita przez męża przy ich małym synku. Interweniowała policja. Do zdarzenia doszło po godzinie 20, na ulicy Słowackiego. Pochwały godna jest postawa przechodniów. Każdy reagował na widok ubranej tylko w podkoszulkę i spódnicę kobiety z rozwianymi włosami, którą mężczyzna wyzywając tłukł po twarzy, głowie i całym ciele.
– Strasznie ją bije przy małym dziecku! – mówiła idąca z córką kobieta, prosząc o telefon na komendę.
Okazało się jednak, że policja już wcześniej została zawiadomiona. Na miejsce szybko przyjechał radiowóz. Brutalny małżonek nawet nie próbował uciekać. Pobita była jednak zastraszona i bała się złożyć zawiadomienie przeciwko swojemu agresywnemu mężowi.
– Popiliśmy ze szwagrem – mówił mężczyzna przy patrolu i reporterce „Głosu", sugerując, że żona niewłaściwie się zachowała i zasłużyła na lanie. Bardzo go też zdenerwowało, że obcy ludzie wtrącili się w ich sprawy.
Jeden z policjantów tłumaczył, że jeżeli kobieta sama nie zgłosi pobicia, sprawy nie będzie. Chyba że znajdą się świadkowie. Młody mężczyzna, który widział zajście, zostawił policji swoje dane, mówiąc o gotowości świadczenia.
– Chwalebne ze strony innych mieszkańców jest reagowanie na takie sytuacje – komentuje asp. Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji. – Podczas tego typu interwencji policja informuje osoby pokrzywdzone o przysługujących im prawach. Między innymi o możliwości założenia tak zwanej niebieskiej karty, dotyczącej przemocy w rodzinie.
Takie pobicia zdarzają się przeważnie pod wpływem alkoholu, a czas świąt dla
wielu jest dobrą okazją do napicia się.
– W okresie świątecznym policja miała w całym powiecie stargardzkim ponad dwieście interwencji – mówi Krzysztof Orzechowski. – Duża część z nich dotyczyła właśnie zakłóceń ciszy nocnej, porządku publicznego. Sporo było awantur, spowodowanych nadużyciem alkoholu.
Często zdarza się, że osoby pokrzywdzone nie chcą tego zgłaszać, bojąc się, że oprawca będzie się mścił. Wtedy właśnie bardzo potrzebni są imienni świadkowie.

























Kontakt:
To Polacy czy cyganie? Bo
To Polacy czy cyganie? Bo jeśli cyganie to nic dziwnego. Wiele osób na mieści mówi, że ostatnio bardzo się uaktywnili i wszczynali awantury a nawet napadali na przechodniów.
To ta słynna rodzinka.
@Guy Fawkes:To ta słynna rodzinka. Wpadają do rossmana itp sklepów, sami robią zadymę a dzieci w tym czasie kradną towar. Powinni im odebrać dzieci za takie przyuczanie do kradzieży.
Nie mógł bym być policjantem,
Nie mógł bym być policjantem, bo zatłukł bym pałą brudasa na amen w pół minuty. Za takie akcje powinny być chociaż przykładne kary dla pajaców.
:) policja
policja nadaje sie no chyba ze ci ze sczcecina to by go przymkneli ae ze stargard to sie POPROSTU boja
Boja sie? To co to za
Boja sie? To co to za policja? Powinni przepalowac go ze dwa razy w zaciszu i nastepnym razem byc moze patologia by sie zastanowila dwa razy przed zrobieniem zadymy. W ogole to szkoda slow.
święte słowa :)Nasza Policja
@sekator:święte słowa :)
Nasza Policja nadaje się do lamusa ! Nie pomagają poszkodowanym. Ja ostatnio prosząc o pomoc zostałem zostawiony z kwitkiem ! I nie dziwcie się , że ludzie nie chcą zeznawać bo są gorzej traktowani jak przestępcy. Nie powiem jak nasze sądy traktują świadków ! koszmar totalny !!!