Po 2 latach zapadł wyrok za ratlerka
25-letni Arnold B. ze Stargardu oskarżony był o rozbój, do którego doszło ponad dwa lata temu. Zajechał wtedy drogę autem kobiecie idącej z 10-letnim synkiem i z psem.
Popchnął ją aż upadła i grożąc, że ją skrzywdzi zabrał jej psa, ratlerka.
Proces Arnolda B. trwał od lutego. W jego trakcie wyszło na jaw, że alibi udzielone mu przez weterynarza, u którego mieszka, było fałszywe. Jeden ze świadków był zastraszony.
Wczoraj w Sądzie Rejonowym w Stargardzie zapadł wyrok w tej sprawie. Arnolda B. skazano na 2 lata więzienia, 500 złotych nawiązki i poniesienie kosztów sądowych.
- Sąd nie miał wątpliwości - mówiła prowadząca sprawę sędzia Katarzyna Cichocka - zeznania świadków były zbieżne i wiarygodne.
Tymczasem Arnold B. zmienił nazwisko, a włosy przefarbował z bardzo ciemnych na bardzo jasne. Wcześniej zmienił także imię.
Kary nie zawieszono, bo był już dwukrotnie karany z warunkowym zawieszeniem. Skazany zapowiedział odwołanie od wyroku.

























Kontakt:
WTF ?!?!?!?
WTF ?!?!?!?