drukuj

Plac zabaw (nie) dla uczniów

Podczas przerw przed placem zabaw przy SP 3 ustawia się tłumek dzieci chcących się na nim pobawić. Ale dyżurny nie pozwala im wejść.

Uczniowie szkół podstawowych nr 2 i 3 nie mogą wejść na plac zabaw w czasie przerw między lekcjami. Zabawa na nim jest dozwolona tylko przed lub po lekcjach. Nie wszystkim to się podoba.

Igraszek na placu zabaw, wybudowanym z wykorzystaniem ministerialnej dotacji, bronią dyżurni ze starszych klas. W czasie przerwy stoją tam „na bramce".

– Bardzo byśmy chciały bawić się tu podczas przerw – żalą się uczennice Szkoły Podstawowej nr 3 w Stargardzie. – Ale dyżurni nie pozwalają. A jak ktoś wejdzie, to wyganiają.

Niektórzy rodzice są tym zbulwersowani.

– To tak jakby dać dziecku cukierka i nie pozwolić mu go zjeść – komentuje sytuację pan Jacek, ojciec jednego
z uczniów SP 3. – Te zasady są chore! To dla kogo w końcu jest ten plac?

Place zabaw przy podstawówkach zostały wybudowane w ramach rządowego programu Radosna Szkoła. Dzieci cieszyły się, że podczas przerw nie będą się nudzić. Tymczasem w niektórych szkołach na przerwach jest tak, jak było przed wybudowaniem placów zabaw.

– Przez tydzień po otwarciu plac był dostępny na przerwach – mówi Romuald Bobrowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3. – Cud, że nie doszło do tragedii. Wszyscy uczniowie chcieli bawić się jednocześnie. Było bardzo niebezpiecznie. W czasie przerwy uczeń niech zje bułkę. Szkoła jest po to, by się w niej uczyć, a nie bawić. Zawsze mogą sobie wyjść na boisko. Nam chodzi tylko o bezpieczeństwo dzieci.

W czasie przerw nie ma też zabawy na placu przy SP 2.

– Uczniowie mogą się na nim bawić przed i po lekcjach – mówi Ewa Sowa, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2. – W trakcie, mogą wejść na niego grupy dzieci pod opieką nauczycieli.

W SP 1, gdzie plac zbudowano najwcześniej, „na bramce" nikt nie stoi.

– Nikogo nie wyganiamy, dzieci same wiedzą gdzie mają być w czasie przerw – komentuje Jadwiga Roszak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1. – Czyli tam gdzie są nauczyciele.

Dyrektor trójki nie wyklucza, że zasady korzystania z placu mogą się z czasem zmienić. Jego zdaniem, dzieci muszą się z nowym oswoić. 

Zdjęcia

  • Podczas przerw przed placem zabaw przy SP 3 ustawia się tłumek dzieci chcących się na nim pobawić. Ale dyżurny nie pozwala im wejść.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
zuzka
zuzka pt., 2011-11-25 21:38

NIE dla placów zabaw na przerwach

Mam pytanie do owego pana Jacka z artykułu " Czy był pan na przerwie jak się bawią dzieci na placu zabaw" jak nie to zapraszam. Mam dwoje dzieci w tej szkole ( SP3) i nie wyobrażam sobie tego żeby biegały po placu zabaw. Ze swoja klasa z nauczycielem jak najbardziej. I naprawdę większość rodziców jest za tym żeby był zamknięty plac zabaw w czasie przerw. Ale oczywiście paru rodzicom coś nie tak- wiec najlepiej zrobić burze.
A co do SP1 to wcale- pani dyrektor- nie jest tak jak pani mówi moje dzieci kilkakrotnie chciały wejść na plac zabaw w weekendy i niestety nie mogły tego zrobić bo był zamknięty. I z tego co się dowiedzieliśmy od uczniów tej szkoły to trzeba w tygodniu tez iść i prosić panią ( czy pana ) woźnego o klucz do furtki. No chyba ze się zmieniło to od połowy października.
Po prostu nie róbmy z igły widły - tylko pomyślmy o bezpieczeństwie dzieci - bo jak coś by się stało to wina jest nauczyciela a nie rodziców.
 

Jacek628
Jacek628 pon., 2011-12-19 19:32

Plac zabaw na przerwach

@zuzka:

Witam więc wychodzi na to że najlepiej wszystko ogrodzić  najlepiej żeby było za szybą  bo jak ktoś przyjedzie to my mamy coś takiego  jak plac zabaw ale dzieci się nie bawią bo  nie daj bóg zrobią sobie krzywdę   A dzieci  nie powinny pilnować na bramce  żeby  inne nie wchodziły, bo pan dyrektor wyznaczył dyżury  starszych klas  coś tu jest nie tak ale to moje zdanie .

Elżbieta
Elżbieta ndz., 2011-11-27 21:30

Plac zabaw (nie) dla uczniów

Zaskakuje mnie brak merytorycznego przygotowania Pani , która jest autorką tego artykułu. Program "Radosna Szkoła" powstał z myślą o najmłodszych uczniach szkół podstawowych.Ogólnym celem programu jest nauka poprzez zabawę i ruch. Nauczyciele doskonale realizują ten cel organizując różne formy zajęć ruchowych dla swoich podopiecznych. Zdrowie dziecka jest dla każdego najważniejsze, dlatego też zajęcia prowadzone są w małych grupach (klasa).Nierozsądne, a nawet niezgodne z przepisami o zachowaniu bezpieczeństwa w szkołach,byłoby umożliwienie dzieciom korzystanie z placu zabaw podczas przerw.Place zabaw są otwarte również po lekcjach oraz w soboty i niedziele,pełniąc rolę miejsca spotkań rodzinnych, pozwalając jednocześnie na kreowanie właściwego spędzania czasu wolnego.Kształcąc i wychowując dzieci , rodzice i nauczyciele muszą zachowywać się dojrzale i odpowiedzialnie.Na pewno każde dziecko chciałoby się bawić podczas przerwy na placu zabaw,ale jeżeli wytłumaczymy mu , dlaczego nie może-zrozumie to. Cała nadzieja w mądrości najmłodszych.

Endor
Endor wt., 2011-11-29 11:25

Jak się nie ma co się lubi....

Widać autorka tematu pisała artykuł na "siłę" bo pewnikiem trzeba było zamknąć ramówkę. :-) Może autorka mi odpowie jakim cudem na tym placu zabaw maja bawić się uczniowie szkoły podstawowej nr 2, która to znajduje się na os. Zachód ( dawna SP 12)?

A teraz mała dygresja, nie od dzisiaj wiadomym jest, ze pani Hańczewska kończyła szkołę podstawowa nr 3. Co takiego musiało się jej w niej przydarzyć, ze tak jej nie cierpi? Pan dyr. Bobrowicz był zbyt wymagający na lekcji fizyki czy jak? :-)

Endor
Endor wt., 2011-11-29 11:32

Jak się nie ma co się lubi....

@Endor:

Przepraszam za przekręcenie nazwiska, oczywiście chodzi mi o panią Chanczewską. Jeszcze raz sorki :-)

APO
APO wt., 2011-11-29 18:15

Wycieczki personalne

@Endor:

nie powinny mieć miejsca w szanującym się gronie forumowiczów.
Pani Chanczewska nie jest autorką tego artykułu więc nie rozumiem skąd ta dygresja.
Pozdrawiam.

Wioletta Mordasiewicz
Wioletta Mordas... śr., 2011-11-30 09:27

To po pierwsze

Po drugie, z artykułu wcale nie wynika, że na placu zabaw w SP3 mają się bawić dzieci z SP 2 na os. Zachód. W podpisie pod zdjęciem jest tylko ogólna informacja, że w obu tych szkołach place zabaw są dla dzieci w czasie przerw niedostępne. Po trzecie w artykule nie opowiadam się za żadną ze stron. Przedstawiłam w nim jedynie ich argumenty. A każdy ma oczywiście prawo do własnego zdania na ten temat. Pozdrawiam.

X2SuchyWieprz
X2SuchyWieprz czw., 2011-12-08 16:11

Dyrektor ma racje że nas nie

Dyrektor ma racje że nas nie wpuszcza na plac . Proszę sobie wyobrazic co by się mogło stac kiedy by weszło 300 dzieci na taki mały placyk . I proszę nie wycinac tego co mowiliśmy o placyku bo to nie prawda co napisaliście ! ! ! Uczeń SP3