Pierwszym rywalem Pogoni Szczecin w Pucharze Polski jest Unia Swarzędz
Początek spotkania w Swarzędzu o godzinie 17.
Mecz z Unią Pogoni jest bardzo na rękę. Po dwóch porażkach z rzędu w I lidze, portowcy znaleźli się w strefie spadkowej. Jeszcze kilka tak słabych spotkań i Pogoń już we wrześniu będzie mogła pożegnać się z awansem do ekstraklasy.
– Musimy się odblokować – to najczęściej wypowiadane zdanie przez piłkarzy i trenerów Pogoni. Trudno się im dziwić. W czterech oficjalnych spotkaniach portowcy wygrali tylko raz i zdobyli w sumie trzy gole. Jak na zespół, dysponujący, przynajmniej w teorii, największym potencjałem zawodniczym w lidze, to dramatycznie mało. Wydaje się więc, że z Unią portowcy będą mogli sobie postrzelać. W pierwszych meczach okazji pod bramką rywali stwarzali jak na lekarstwo.
Ekipa ze Swarzędza gra w III lidze, w grupie kujawsko-pomorsko- wielkopolskiej. Jak na razie gra na tym szczeblu rozgrywkowym jest jej szczytowym osiągnięciem. Po trzech kolejkach Unia jest na trzecim miejscu w tabeli z siedmioma oczkami na koncie. W zespole ze Swarzędza nie ma znanych nazwisk. W ataku biega pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga – David Paku-Tshela, jedyny bardziej charakterystyczny zawodnik. No chyba, że liczyć Jakuba Wawrzyniaka, mającego tak samo na imię i nazwisko jak były reprezentant kraju, obecnie obrońca Legii Warszawa.
Kogo na trzecioligowca desygnuje trener Maciej Stolarczyk? W tak wczesnych rundach szkoleniowcy zwykle dają odpocząc podstawowym zawodnikom. Na boisku pojawić się więc powinni Tomasz Parzy, Andre Gwaze, Omar Jarun, Dariusz Zawadzki, Robert Mandrysz, Marcin Juszczak, Marcin Woźniak, Robet Kolendowicz czy brylujący w piątoligowych rezerwach Maciej Ropiejko i Piotr Dziuba.
Autor: Maurycy Brzykcy



























Kontakt: