Patryk ma 18 lat. Mierzy 181 cm wzrostu i waży 72 kg. Jest obrońcą. Przygodę z piłką rozpoczął w rodzinnym Stargardzie.
- Na pierwszy trening zaprowadził mnie wujek w 4 klasie podstawówki – opowiada Patryk. - Pierwszym moim trenerem był Adam Farbotko, którego wspominam bardzo sympatycznie. W krótkim czasie udało mi się dostać szansę gry w kadrze województwa u mojego późniejszego trenera w Pogoni Szczecin Piotra Rabe.
Patryk szybko, bo już po 2 latach wyjechał do Szczecina. Prezentował się z dobrej strony. Przyszły powołania na konsultacje kadry.
- Lecz nigdy nie udało mi się zadebiutować w koszulce z orłem na piersi – mówi młody zawodnik. - Natomiast w Pogoni nie miałem problemów z aklimatyzacją, ponieważ wraz ze mną przyszła spora grupa chłopaków z kadry wojewódzkiej. Przez 4 lata mieszkaliśmy razem w internacie. Wiedziałem, że ciężko będzie mi jako obrońcy otrzymać szansę gry w zespole seniorskim Pogoni, więc nalegałem na wypożyczenie do zespołu seniorskiego niższej ligi. Trener Zygoń z Chemika Police dał mi szansę i myślę, że ją wykorzystałem.
W Policach młody obrońca był podstawowym zawodnikiem Chemika. Dlatego Pogoń zaproponowała mu 3-letni kontrakt.
- Dostałem możliwość wyboru, włączenia do kadry Pogoni lub dalszego wypożyczenia. Mam swoje ambicje i wiem, że ciężko byłoby mi znaleźć miejsce w 1-ligowej Pogoni, więc zdecydowałem się na dalsze wypożyczenie. Było kilka innych propozycji, o których nie ma już sensu rozpamiętywać. Wracam do Stargardu, do rodziny, przyjaciół i przede wszystkim, aby pomóc drużynie.
Myśli jednak o przyszłości.
- Chciałbym, żeby Pogoń awansowała do ekstraklasy. Byłaby w Szczecinie wtedy Młoda Ekstraklasa, a ja być może wykopałbym sobie możliwość debiutu w Ekstraklasie – mówi stargardzianin. - Na koniec chciałbym pozdrowić za pośrednictwem mmstargard.pl mieszkańców Stargardu i kibiców Błękitnych.
_______
Czytaj też:

GG: 5711284