Park Chrobrego. Straszy ciemny zaułek
Na odcinku od fontanny do ulicy Złotników, tuż obok parku Chrobrego w Stargardzie, panują egipskie ciemności. Urzędnicy obiecują oświetlenie, ale najwcześniej w przyszłym roku. Tymczasem mieszkańcy zwracają uwagę, że przejście wieczorem w tym miejscu do przyjemnych nie należy.
– Takie miejsce to raj dla złodzieja – mówią stargardzianie z ulicy Złotników. – Boimy się tamtędy chodzić. Okrążamy blok, by przedostać się na naszą ulicę. Walczyliśmy o latarnie. Ale bez skutku.
Sprawa oświetlenia tego przejścia już była rozpatrywana. Urzędnicy zwrócili się do spółdzielni mieszkaniowej o zgodę na zamontowanie opraw oświetleniowych na ścianie spółdzielczego budynku.
– Spółdzielnia mieszkaniowa się zgodziła, ale pojawił się inny problem – wyjaśniają miejscy urzędnicy. – Wystąpiliśmy do spółki Enea o zgodę na dołączenie nowych punktów świetlnych do istniejącego obwodu tej spółki. Ale niestety, otrzymaliśmy odpowiedź odmowną.
Póki co, doświetlenie przejścia dla pieszych między ulicami Warowną i Złotników nie jest możliwe. Urzędnicy chcieliby to zrobić szybko i bez dużych wydatków finansowych. Ale się nie udało. Teraz przymierzają się do zrobienia tam własnego oświetlenia. Chcą, by inwestycja ta została włączona do drugiego etapu zagospodarowania skweru Jana Pawła II. W jego ramach ma zostać zrobiona między innymi nowa fontanna. Remontu doczekają się też schody wiodące na górną alejkę parku Chrobrego.
– Spróbujemy przekonać projektantów, by uwzględnili także oświetlenie odcinka od fontanny do ulicy Złotników – mówi Grzegorz Chudzik, inżynier miasta.
Pewności, czy będzie uwzględnione, póki co nie ma.
– Mija kolejny rok, jak musimy męczyć się z tym problemem – denerwują się mieszkańcy.

























Kontakt:
Niedawno widziałem pierwszy
Niedawno widziałem pierwszy raz Straż Miejską na os. Lotnisko. Dokładnie w tej samej pozie, elegancko na ławeczce :-) A może to nowy pomysł Prezydenta na bezpieczeństwo w mieście - atrapa Strażnika na każdej ławeczce :-)
W centrum starówki mieszkają
W centrum starówki mieszkają tchórze a na obrzeżach jej już od maleńkiego muszą być twardzielami bo muszą przejść przez zupełnie ciemny park zamkowy do szkoły podstawowej nr 5.Batalia o oświetlenie parku zamkowego trwa już ze 20 lat i ...jak było ciemno tak zostało.
A tu lament o...lenistwo bo nie chce się iść dookoła?! Wszak wiadomo,że ruch to zdrowie a u nas dochodzi adrenalina bo innej drogi nie ma.