drukuj

Pacjenci ze Stargardu utknęli w kolejce

Osoby, które miały wczoraj zaplanowane wizyty u okulistów, nie kryły rozgoryczenia tym, że musiały się sporo naczekać

Zdenerwowani, zmęczeni i zniecierpliwieni pacjenci czekali wczoraj na zaplanowane wizyty u szpitalnych okulistów. Lekarze nie przyjmowali ich, bo nie mieli podpisanej umowy z dyrekcją.

Cierpliwość pacjentów, którzy czekali wczoraj na wizytę u szpitalnych okulistów została wystawiona na ciężką próbę. W zaduchu, ściśnięci jeden przy drugim, wyczekiwali na rozwój sytuacji. Niektórzy po zabiegach, z opatrunkami na oczach.

– To skandal – mówi pani Maria, która przyszła poskarżyć się do naszej redakcji. – Na korytarzu jest pełno zdenerwowanych, chorych ludzi. Najgorsze jest, że nikt nie raczył nawet wyjść i powiedzieć co się dzieje i jak długo jeszcze mamy czekać!

Jedna z osób sama zaczepiła lekarza, który wyszedł ze swojego gabinetu. Na pytanie co się dzieje, odpowiedział krótko, że nie mają podpisanych umów z dyrekcją.

– Takie sprawy wcześniej się załatwia – mówi Mirosław Napart ze Stargardu. – Mama miała w poniedziałek zabieg, wczoraj przyjechałem z nią do kontroli. Czekaliśmy od godziny 7.30.

Okuliści zaczęli przyjmować pacjentów kilkanaście minut po godzinie 9.

– Nie mieliśmy umów – poinformował nas Artur Czarnecki, jeden z okulistów. – Ale już są podpisane i przyjmujemy.

– Jak można czekać z takimi sprawami na ostatnią chwilę! – denerwuje się pani Jadwiga. – To nie wiedzieli, że taka sytuacja może być? Narazili pacjentów na stres. Mogli poinformować nas o sytuacji, albo przynajmniej wywiesić kartki z informacją.

Niektórzy żądali rozmów z dyrektorem szpitala.

– Sekretarka bardzo niegrzecznie mnie potraktowała – opowiada jedna z pacjentek. – Skłamała, że dyrektora nie ma. Zaprzeczyła też jakoby byli u niego lekarze na negocjacjach. A przecież ich tam widziałam przez otwarte drzwi!

Elżbieta Kasprzak, zastępca szefa ZOZ jest zdziwiona, że do gabinetu dyrektora przyszli na rozmowy wszyscy okuliści.

– Mogło przyjść dwóch, a trójka pozostałych powinna pracować – komentuje Elżbieta Kasprzak. – Kwestia umów z okulistami na ostatnie trzy lata była przecież dopięta. Najwidoczniej coś im nie pasowało i przyszli porozmawiać.

Zdjęcia

  • Osoby, które miały wczoraj zaplanowane wizyty u okulistów, nie kryły rozgoryczenia tym, że musiały się sporo naczekać

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
motylek
motylek śr., 2011-02-02 17:32

to skandal!!

czego można spodziewać się po Stargardzkim ZOZIE. Ja od dwóch dni próbuje dodzwonić się do ortopedy na Staszica.Niestety bez skutku, albo sygnał jest zajęty albo wogle nikt nie podnosi słuchawki

amigo
amigo śr., 2011-02-02 21:39

w ogóle ;]

@motylek:

w ogóle ;]

bono
bono śr., 2011-02-02 20:40

Gdzie jest ta przychodnia?

Gdzie jest ta przychodnia ze zdjęcia ??

a