drukuj
Ostatnie słowa w kabinie pilotów przed tragedią pod Smoleńsku: "Jezu, Jezu"
Utworzono: 13-05-2010, godz. 19.18, Ostatnia aktualizacja: 13-05-2010, godz. 19.21
Kategorie:
Tagi:
Wg. Faktu, piloci nie zdawali sobie sprawy z tego co może ich czekać. Dopiero na kilka sekund przed zdarzeniem dotarło do nich, że coś jest nie tak.
- Przez większość czasu piloci zachowują się spokojnie. Nie mają
sygnałów o tym, aby coś się psuło, było nie tak, aby musieli
interweniować. Po prostu rozmawiają, mówią sobie, jak to zwykle bywa w
kabinie, o prywatnych rzeczach – opowiada rosyjski prokurator.
Z niecierpliwością czekam na dalsze informacje.
Komentarze
Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać


























Kontakt: