drukuj

Okradli mieszkania koszykarzy Spójni Stargard podczas ich meczu

Okradziony został Adam Parzych (na zdjęciu)

Złodzieje poczekali aż sportowcy będą mieli wyjazdowy mecz. Kibice proszą o pomoc.

Stargardzka policja prowadzi postępowanie w związku z włamaniami do mieszkań dwóch koszykarzy Spójni Stargard. Stargardzki zespół w sobotę wieczorem rozgrywał mecz I ligi w dalekim Łańcucie. Do Stargardu wrócił w niedzielę o godzinie 7. Adam Parzych i Łukasz Bodych razem udali się do domu. Mieszkają w tym samym bloku w sąsiedztwie centrum Stargardu. Adam ma mieszkanie nad Łukaszem.

– Najpierw zobaczyliśmy wyrwane zamki w mieszkaniu Łukasza – mówi Adam Parzych. – Wiedziałem wtedy, że u mnie będzie to samo. I tak było.

Wiele wskazuje na to, że złodzieje najpierw weszli do mieszkania Adama Parzycha. Po wyłamaniu zamków w drzwiach splądrowali pokoje. Brali wszystko co wpadło im w ręce. Ukradli między innymi ciuchy, buty, laptop koszykarza. Straty to około 7 tysięcy złotych.

– Najgorsze jest to, że zabrano mi rzeczy osobiste, rodzinne pamiątki, które są dla mnie bezcenne – mówi Adam Parzych. – Mam nadzieję, że to odzyskam.

Złodzieje byli też w mieszkaniu Łukasza Bodycha. Zaglądali do szafek, ale niczego nie zabrali. W pokoju pozostał choćby laptop.

– Wygląda na to, że ktoś spłoszył złodziei – komentuje Łukasz Bodych. – Najpierw chyba byli u Adama, a później u mnie, ale coś spowodowało, że uciekli.

Sprawą zajmuje się stargardzka policja.

– Prowadzone jest postępowanie, przesłuchiwani są sąsiedzi – mówi asp. Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji.

Póki co, sprawców nie ustalono. Złodzieje robili wszystko, żeby nie pozostawić po sobie śladów. Zamki, które wyłamali w drzwiach, zabrali ze sobą. W bloku, w którym mieszkają koszykarze i w jego sąsiedztwie nie ma monitoringu. Włamania do mieszkań koszykarzy poruszyły kibiców Spójni Stargard. Fani stargardzkiego zespołu apelują do osób, które wiedzą coś o zdarzeniu z nocy z soboty na niedzielę, by podzielili się tą wiedzą z policją. O to samo proszą stargardzcy policjanci. Informacje można przekazywać telefonując na alarmowy numer 997.

Zdjęcia

  • Okradziony został Adam Parzych (na zdjęciu)

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Duże Zet
Duże Zet wt., 2011-11-08 16:22

Nie ma się co łudzić. Skoro

Nie ma się co łudzić. Skoro nie zostawili śladów np odcisków palców itd to sprawa jest nie do udowodnienia. A co do świadków to wyobrażacie sobie np 60 letnią kobietę która z imienia i nazwiska przedstawi się przed sądem i wskaże sprawcę (mając świadomość,że gość dostanie wyrok w zawieszeniu i będą razem wychodzić ze sprawy). Taką mamy rzeczywistość.