Obwodnica Stargardu. Co z bieżącym utrzymaniem? (zobacz zdjęcia)
Gdy ostatnio zjeżdżałem z obwodnicy Stargardu na zjeździe „Stargard Szczeciński Zachód"
w kierunku Kobylanki ogarnęło mnie przerażenie. Próba bezpiecznego włączenia się do ruchu na drogę do Zieleniewa graniczy tam z cudem. Po lewej stronie zjazdu tuż przed trójkątem oznaczającym, że przed nami droga z pierwszeństwem przejazdu rosną chaszcze. Brak widoczności uniemożliwia obserwację samochodów, które jadą od strony Stargardu.
Kierowcom nie trzeba tłumaczyć, jakie to stwarza niebezpieczeństwo. Co prawda na zjeździe możemy jechać z prędkością tylko 40km/h, ale nie mając widoczności możemy łatwo „nadziać" się na pojazd wyjeżdżający zza kępy gęstych chaszczy.
A już myślałem, że jesteśmy w „drogowej Europie", gdzie obowiązują nowoczesne standardy utrzymania dróg. Kolejny raz okazało się, że łatwiej za wiele milionów zbudować nową drogę (chociaż akurat na obwodnicę Stargardu czekaliśmy bardzo długo) niż za kilkanaście tysięcy porządnie ją utrzymać. Aż mi się włos na głowie jeży, gdy pomyślę, co może się dziać na obwodnicy zimą.
Zachęcam do obejrzenia załączonych zdjęć obrazujących opisaną sytuację nie tylko kierowców, ale przede wszystkim przedstawicieli Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wierzę, że w ramach bieżącego utrzymania dróg obwodnica Stargardu doczeka się nowoczesnego, ale przede wszystkim bezpiecznego stanu.































Kontakt:
nie tylko
Jest jeszcze jedna sprawa- mianowicie rondo jak się jedzie w stronę kluczewa. od wewnętrznej strony jest krawęznik-chodzi o to poszerzenie dla tirów- brakuje już od jakiegoś miesiąca 2 kawałków krawęznika. jest tam teraz wielka dziura nie radze nadziać się na nią
:P
człowieku co ty lewej strony się trzymasz jak zjeżdżasz obwodnicą ehh. żal mi was nie ma źle wybudują źle.
Czytanie ze zrozumieniem nic nie kosztuje.
@1948:Spróbuj się włączyć do ruchu mając zasłoniętą chaszczami lewą stronę - z kierunku Stargardu. Życzę powodzenia.
Droga rowerowa na miedwie tez
Droga rowerowa na miedwie tez ma wiele do zyczenie, na wirazach pelno piachu i jeszcze te chaszcze.
do tego wadliwe oznakowanie
Te zjazdy z obwodnicy są w ogóle zdradliwe. Na niektórych zjeżdżając mam pewność, że jest pas do włączenia się do ruchu i spokojnie, oczywiście z odpowiednią prędkością zjeżdżając z obwodnicy, bez problemów, hamowania i blokowania ruchu włączam się w ruch na drodze np. w kierunku Stargardu. Natomiast zjeżdżając właśnie w kierunku Zieleniewa, masz ostry zakręt i ustąp pierwszeństwa, zamiast ewidentnego "STOPU", bo brak tam pasa umożliwiającego włączenie się do ruchu. To samo na zjazdach w Świętym.
Do tego dochodzą ubytki w oznakowaniu. Pisano już kilka razy na ten temat. Od strony Świętego brak znaków kierujących na Pyrzyce - ci co nie wiedzą, pchają się przez miasto. Brak znaków wskazujących, że tą obwodnicą również jedzie się w kierunku granicy (oczywiście zjeżdżając na autostradę na Struga w Szczecinie - żeby mi ktoś nie wypomniał, że nie), a z tego powodu wszyscy jak jeden obcokrajowcy jadą przez miasto, bo tak ich prowadzi nawigacja. Skoro nie ma drogowskazów, to wolą trzymać się starej trasy - a w mieście wiadomo: dziury, remonty, objazdy itd.
Zjazd na Węźle Centrum, jadąc od strony Szczecina, dojeżdżamy do ronda na Kluczewie i okazuje się , że drogi w kierunku Lotniska nie ma na znaku. Jak tiry mają trafić do Cargotec'u i Bridgeston'a, nie wspominając o gościach mieszkańców Lotniska?
A tych anomalii jest dużo, dużo więcej.
Ps. Stan rond na Węźle Centrum, czyli te koło Kluczewa - to po prostu kpina. zamienili kostkę na cement, zostawili krawężniki na środku jezdni. Odstają nawierzchni, część jest pokruszona, kilku już brakuje. Wyrwy takie, że felgę można pogiąć, a jak jedzie tir, to lepiej uciekać ze skrzyżowania, bo kamyczki które sypią się z pod jego kół, gdy próbuje pokonać te gigantyczne ronda, walą po szybach.
Do 1948 - tu nie chodzi tylko o narzekanie, ale od każdego z nas wymaga się by swoją robotę wykonywał jak należy. Tak samo ktoś powinien wymagać tego od wykonawcy drogi. W końcu to z naszych podatków wszystko...