drukuj

O żywocie listów słów kilka

O żywocie listów słów kilka

Weszliśmy w erę komputerów i co z tego mamy? Nic poza stertą papierów i dezinformacją.

Tak się złożyło, że pracuję na poczcie i nie raz zauważam, że firmy takie jak prokuratura, sąd, policja, US czy komornik, nie współpracują ze sobą. Pani/Pan X przebywa w areszcie, sąd lub inna instytucja przesyła wezwanie. Odesłać nie można (bo jest odpowiednia procedura), broń Boże napisać cokolwiek na zpo też nie można (oprócz zwyczajowych sloganów) bo ochrona danych osobowych.

Ludzi przecież eksmitują z mieszkań ale przesyłki urzędowe nie mogą iść na skrytkę pocztową tylko na adres "domowy" co jest tragikomiczne bo niby skąd ma odbiorca wiedzieć kiedy nadejdzie przesyłka?

Takie listy muszą odleżeć na poczcie dwa tygodnie, nie wiem po co (są różne domysły).
Komornik licytuje nieszczęśnika i przesyła mu listy na "stary" adres. Przykładów można mnożyć. Dlaczego w dobie komputerów panuje taka biurokracja, brak przepływu informacji i brak współpracy? Czy jeśli nie płaci się za coś z własnej kieszeni to można szastać pieniędzmi podatnika?!

Dodam, że wypełnianie zwrotek to też wymysł biurokraty bo te wszystkie kółeczka, krzyżyki i podwójne pisanie, kto odebrał przesyłkę to dostarcza mdłości na resztę dnia. Ale wystarczy coś źle zaznaczyć wówczas żądany jest zwrot pieniędzy - niby za źle doręczoną przesyłkę, a jeśli zostanie nieodebrana to podwójna opłata. I dlaczego listonosz może praktycznie każdemu doręczyć przesyłkę sądową (prokurator, policja, komornik), a na okienku zastępczo się nie wydaje takich przesyłek (ktoś pisał wyjaśnienie i płacił karę za wydanie "zastępczo" takiej przesyłki w urzędzie pocztowym), a na odwrocie zpo widać, że można praktycznie każdemu wydać taką przesyłkę, kto podejmie się jej odbioru i przekazania adresatowi. Może ktoś to wyjaśnić?

Wiem, że ta sprawa nie dotyczy bezpośrednio naszego miasta ale pośrednio, tak bo na to idą nasze podatki.

Zdjęcia

  • O żywocie listów słów kilka
Stargusia
Autor:Stargusia

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Duże Zet
Duże Zet ndz., 2011-07-03 13:05

Jeśli chodzi o Pocztę Polska

Jeśli chodzi o Pocztę Polska to mam tylko takie skojarzenia:
1. Wieczne kolejki, 6 okienek i zawsze tylko 1 czynne.
2. Urząd Pocztowy na Kwiatowej/Piłsudskiego i karteczka "ksero nie działa" od 3 lat.
3. List ze Stargardu do Stargardu idzie 5 dni roboczych.
4. Kurs sprzedaży euro zawyżony o 15% - w stosunku do kantorów.

APO
APO ndz., 2011-07-03 14:24

Do tej listy dorzucę jeszcze

@Duże Zet:

częste uszkodzenia, żeby nie powiedzieć celowe rozerwania kopert, przesyłek z zagranicy, za które nikt nie bierze odpowiedzialności. Ostatnio gdy próbowałem zareklamować taką rozdartą przesyłkę odniosłem wrażenie, że powinienem być wdzięczny, że w ogóle dotarła do mnie a to, co ewentualnie było lub nie w środku, mogłem przecież sam ukraść jak tylko dostałem kopertę do rąk.. Takie traktowanie bardzo zniechęca do instytucji i psuje jej renomę.
Jedynym plusem jaki zaobserwowałem przez ostatnie dwa lata jest podejście do klienta pań pracujących w okienkach. Ich uczynność i chęć pomocy w różnych drobnych problemach jest godna pochwały.

Dorka69
Dorka69 pon., 2011-07-04 08:01

Do dużego Zet

@Duże Zet:

Dawno na poczcie na Kwiatowej to ty kserować nie byłeś - ksero jest od zawsze i jeśli nawali w ciągu tygodnia naprawiają - z tą małą uwagą, że od kwietnia br. poczta usługi ksero nie świadczy (cała poczta) i nie jest to związane z zepsutym sprzętem. Poza tym poczta powołąna jest do innych celów niż kserowanie, a tyś się uparł i w każdym poście o poczcie dajesz ten głupi przykład - kantorem poczta też też nie jest i ceny ma w tym przypadku takie jak chce (wolność obowiązuje), możesz skorzystać lub nie - twój wybór...

Duże Zet
Duże Zet pon., 2011-07-04 09:59

Przykład ksera rzeczywiście

@Dorka69:

Przykład ksera rzeczywiście był starszy,ale mieszkałem kiedyś w okolicy tej poczty i zanim kupiłem sobie własne ksero chodziłem tam bardzo często i przysięgam,że ksero nie działało a poczta świadczyła wtedy te usługę.

Kurs walut to jak cena towaru, jeśli znacznie odbiega od cen rynkowych to prowadzi do braku klientów. I to generalnie chciałem przekazać: Poczta Polska upada.

Mały Głód
Mały Głód pon., 2011-07-04 15:15

eee...

@Duże Zet:

Poczta Polska na pewno nie upadnie jako taka, poprzekształca się i zreformuje, będzie musiała być konkurencyjna i dbać o klienta. Takie czasy.

e-mail: s-f@wp.pl mój blog: http://www.mmstargard.pl/blog/maly-glod
Elżbieta.54
Elżbieta.54 ndz., 2011-07-03 13:30

Skąd ma wiedzieć?

Skąd US ma wiedzieć, że Pan X przebywa w areszcie. Przecież nie będzie zadawał pytania w przypadku każdej osoby, do której ma sprawę. Ale fakt, że komornik powinien wiedzieć komu odebrał mieszkanie. Ogólnie to dostarczanie przesyłek z instytucji do osób prywatnych i innych instytucji reguluje Kodeks Postępowania Administracyjnego. I wszystkie instytucje maja obowiązek wg niego postępować. Ja jako sąsiadka mogę wiedzieć, że Pan X dawno się wyprowadził, ale ja jako urzędniczka muszę mu wysłać pismo tam gdzie jest zameldowany ( lub gdzie podał adres do korespondencji) . Dopiero po zwrocie korespondencji zaczyna się poszukiwać adresata różnymi drogami. Czy jest to słuszne czy nie, ale jakoś musi być uregulowane. Zawsze można wnioskować o zmiany, jeśli się wymyśli lepszy system. A Poczta Polska na tym zarabia i chyba powinno Cię to cieszyć.
O sposobie pracy pocztowców nie będę się wypowiadać bo z zasady nie używam brzydkich słów. Chociaż do "mojego" Pana Listonosza nie mam żadnych zastrzeżeń.

Elżbieta
Dorka69
Dorka69 pon., 2011-07-04 08:07

Elżbieto...

... z twojego postu wynika, że pracujesz w instytucji, która nadaje przesyłki na warunkach szczególnych, więc tylko jedno Ci napiszę, że skoro nie chcesz wypowiadać się na temat poczty, bo nie chcesz przeklinać, to wiedz, że na każdą z instytucji o twoim profilu również nikt nie chce się wypowiadać, bo trzeba by było kląć - więc po co ta uwaga... Pracujemy w molochach, reliktach komuny itp - taką w mediach nam wystawiono cenzurkę - możemy tylko jedno - ZMIENIĆ to swoją pracą i postawą!!!

Elżbieta.54
Elżbieta.54 pon., 2011-07-04 09:15

Dorko69

@Dorka69:

Dorko, widzisz, czasami właśnie o to chodzi o to aby c h c i e ć zmienić swoją postawę. A poza tym , jeśli instytucja jest źle zorganizowana to postawa pracowników niewiele pomoże. I nie media wystawiają cenzurkę, tylko ludzie, którzy coś w instytucji muszą załatwić. A PP korzysta z tego, że jest monopolistą i nie chce zmienić NIC. Bo trudno uważać za chęć zmiany to, że zamiast zajmować się przesyłkami sprzedaje durnostojki, zabawki, pamiątki. To nie jest wina ogółu pracowników tylko zarządzających.
Moja instytucja powstała po przemianach, średnia wieku pracujących to 34 lata, trudno o tych ludziach mówić , że są reliktami komuny. Są rzutcy, chętni, kreatywni i jeśli widzą, że coś można zmienić to o tym mówią i często zmieniają.

Elżbieta
Mały Głód
Mały Głód pon., 2011-07-04 09:13

...

Jak mam przyrównywać pocztę do kurierów, to zdecydowanie wolę pocztę. Nie lubię kurierów, bo z nimi jakoś bardziej muszę się użerać niż z pocztą. Przywiezie taki paczkę jak mnie nie ma i nie zostawi awiza. I nawet nie wiem, gdzie go szukać. A jak już się dodzwonię, to robi wielką łaskę, że musi przyjechać o 17. To już wolę awizo pocztowe w skrzynce i spokojnie idę sobie odebrać, kiedy chcę (swoją drogą ostatnio u mnie na poczcie nie prawie kolejek i spędzam na niej z 5 minut). A poza tym wolę paczkę, niż jakiś duży list polecony, bo paczkę pan przyniesie o ludzkiej godzinie, a listu nie, tylko zostawi awizo, nawet jak ktoś jest w domu.

Problemem, jak zwykle, jest zbyt rozbudowane kierownictwo i zła organizacja. Kadry zarządczej jest znacznie więcej niż zwykłych pracowników. Kasę koszą i się obijają. A taki listonosz musi roznosić wszystko za 1400 zł brutto. No i jeszcze pracuje w godzinach, gdzie większości ludzi nie ma w domu, więc potem kolejki do okienek się tworzą...

e-mail: s-f@wp.pl mój blog: http://www.mmstargard.pl/blog/maly-glod
Duże Zet
Duże Zet pon., 2011-07-04 10:06

Ja to widzę dokładnie

@Mały Głód:

Ja to widzę dokładnie odwrotnie. Czasem wręcz kurier dzwoni do mnie spytać,czy może przyjechać np. za 15 min. A jak mam awizo z poczty to nie wiem za bardzo jak odebrać przesyłkę bo poczta na Lotnisku jest otwarta od 12 do 18 a ja wtedy pracuje.

Mały Głód
Mały Głód pon., 2011-07-04 11:21

Jak jeszcze mieszkałem w

@Duże Zet:

Jak jeszcze mieszkałem w Szczecinie, to kurier kiedyś paczkę przywiózł w okolicach godziny 12.30, kiedy nikogo nie było w domu (brat na uczelni, a ja w robocie). I dzwoni do mnie z pytaniem "kiedy będę, bo on przywiózł paczkę, a nikogo nie ma w domu". To mówię mu, że jestem w pracy i powinienem być w miejscu zamieszkania około godziny 16.00. A on na to, że MUSI mi dostarczyć paczkę TERAZ (sic!), bo potem wyjeżdża ze Szczecina do Poznania i do Leszna, więc paczkę ponownie może przywieźć za kilka dni lub nawet w przyszłym tygodniu :/ Stanęło na tym, że przesyłkę przywiózł mi do pracy i musiałem paczkę o masie kilku kilogramów tachać przez pół miasta...
W takim wypadku wolę zdecydowanie pocztę, która na Osiedlu Zachód jest czynna do 20.00 ;-)

e-mail: s-f@wp.pl mój blog: http://www.mmstargard.pl/blog/maly-glod
Stargusia
Stargusia pon., 2011-07-04 20:11

Nie chodziło mi o pracę

Nie chodziło mi o pracę poczty,tylko biurokrację jaką nam szerzą.Skąd "ważna"instytucja ma niby wiedzieć,że delikwent nie mieszka skoro nie można tego napisać na liście.Tylko najważniejszy wzrot 'nie zastano/nieobecny'.
Myślę,że jakby współpacowano(albo mieliby jakiś wykaz)nie byłoby tony listów do zwrotu.Do tego rzesza ludzi celowo nie odbiera listów.A przecież to z naszych kieszeni idzie.Wiem mamy dochód z tego i wypadałoby się cieszyć ale...
Odnośnie typowej pracy pocztowca to wina zarządzających,że dzieje się tak a NIE INACZEJ.Kto wymyślił 2kg list?Jeśli ma się przykładowo 60R w tym 20 niestandardowych to nie ma mowy o doręczeniu takich listów bo niby jak?!
A przecież nie doręcza się samych poleconych.
W naszych placówkach są komputery szmelce,dyrekcja pracuje na "nówkach"
Często się zawieszają,każdą czynność trzeba wklepać,osobiście rzadko robię opłaty na poczcie niestety,chyba,że trafię na brak klientów.Fizyczny pracownik niewiele ma do powiedzenia.
Sami widzicie co się dzieje z pocztą jakie ruchy"oszczędnościowe"zarządzający poczynili.Miano pozwalniać tych"z góry",zaczęto od fizycznych,obcięto godziny pracy urzędów(o ile to słowo jest jeszcze aktualne) czyli skutecznie podcinają gałąź na,której siedzą.
Zlikwidowano kopalnie,stocznie i inne firmy,czas na nas,chyba jedynie my jeszcze mamy w nazwie'Polska"

Stargusia
Stargusia pon., 2011-07-04 20:14

Tak na marginesie. Piszcie na

Tak na marginesie.
Piszcie na listach też swój adres bo nawet nie macie pojęcia ile przesyłek ląduje na Koluszkach.