drukuj
O mały włos od tragedii rowerzysty
Utworzono: 28-08-2010, godz. 19.54, Ostatnia aktualizacja: 28-08-2010, godz. 20.00
Cały dzień padało, utrudnienia są w całym mieście z powodu złej widoczności. Jadąc w kierunku ronda ul. J. Piłsudskiego, zatrzymał mnie korek przed samym rondem. Nagle wyminął mnie rowerzysta który jechał między autami, wjechał na rondo gdy z boku nadjechało auto. Rowerzysta gwałtownie zahamował w skutek czego przewrócił się fikołkując między autami. Na szczęście mężczyźnie nic się nie stało. Jedynie z tego wszystkiego zapomniał gdzie się znajduje, myląc kierunki jazdy jak by szukał odpowiedniej drogi.
























Kontakt:
Mnie 2 dni temu mało facet
Mnie 2 dni temu mało facet nie rozjechał autem - jechałem z pierwszeństwem a on z podporządkowanej bez hamulców - zahamował 70 cm ode mnie. Ulice są niebezpieczne przez niektórych kierowców wszelkich pojazdów.
ja też miałem groźną sytuację
chyba przez słabe oświetlenie ulic... jechałem dość spokojnie i nagle w coś uderzyłem. Wystraszony pomyślałem: hmmm, co to mogło być? hmm, może pies? ...ale pies na rowerze?! ;-)
Żałosne jest co co pisze mój
Żałosne jest co co pisze mój poprzednik. To może ciebie od razu z miejsca wstawić do więzienia, skoro uciekłeś z miejsca wypadku i się jeszcze publicznie przyznajesz.
Powiem
wam jak to wygląda z miejsca kierowcy w złych warunkach.Podczas deszczy gdy wsiadamy do auta przemoczeni,szyby potrafią gwałtownie zaparować co zmniejsza widoczność do tego deszcz.Proszę mi uwierzyć, słowa te kieruję do rowerzystów,nawet za dnia w takich warunkach trudno dostrzec was podczas takich warunków a co dopiero w godzinach wieczornych.To wy jesteście narażeni na większe ryzyko niż siedzący kierowca w samochodzie.życie jest jedno więc nie liczcie na to że kierowca powinien na was uważać.
anas
żałosne jest to jak traktujesz serio wszystko co wyczytasz w internecie.
Oczy dookoła głowy drogie panie i drodzy panowie...
Błędy popełniają zarówno rowerzyści jak i kierowcy. Ci pierwsi nie są odpowiednio oznakowani jak jest mglisto i pochmurno to ich nie widać - dlatego przypominam że stroje rowerowe nie bez powodu mają takie krzykliwe kolory. Poza tym dostępne są taśmy odblaskowe które bez problemu możemy przykleić na ubranie. Druga sprawa to wpychanie się do przodu gdy jest korek - tak niewolno, należy zatrzymać się i jechać w swojej kolejce albo zjechać na chodnik. Jeżeli chodzi o tych drugich (kierowców) to chciałbym im zwrócić uwagę ze rower jest równoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i jak stoi w korku za samochodem to trzeba stać za nim - a nie zajeżdżać go z boku (doświadczenie własne). Tak samo kwestia wyprzedzania rowerzysty na ulicy - należy przy wyprzedzaniu zjechać na przeciwległy pas a nie spychać rowerzystę na chodnik - to tyle!
Nie umiecie jeździć
i dlatego są wypadki