Nissan Patrol odnaleziony. Przeczytaj jak to się stało
O godz. 9.20 właściciel auta kończąc pracę podjechał pod firmę na ulicy Ceglanej. Zauważył brak Nissana na parkingu przed firmą. Telefonicznie powiadomił Komendę Powiatową Policji w Stargardzie, a sam udał się obejrzeć nagranie z firmowego monitoringu. Monitoring zarejestrował odjeżdżającą terenówkę o godz. 9.05. W międzyczasie zostało powiadomione Stowarzyszenie Aktywnej Turystyki 4x4 Szczecin, której właściciel auta jest członkiem.
Na stronie internetowej SAT, Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia 4x4, na ogólnopolskiej stronie rajdy 4x4, na stronach stargardzkich portali oraz na Moje Miasto Stargard została umieszczona informacja o kradzieży. Telefonicznie zostali powiadomieni członkowie stowarzyszeń, którzy puścili informację o zniknięciu charakterystycznej terenówki dalej w eter - telefonicznie oraz przez CB radio.
Członkowie stowarzyszeń 4x4 znają się z rożnego rodzaju rajdów i spotkań w terenie, więc informacja o kradzieży auta jednego z członków SAT 4x4 sprawiła, że w ciągu pół godziny prawie pół Polski zostało powiadomione o zniknięciu granatowosrebrnego Patrola. W między czasie właściciel udał się na KPP Stargard złożyć oficjalne zawiadomienie o kradzieży auta, a kiedy składał zeznania znajomi i przyjaciele w terenowych autach przeczesywali ulice Stargardu i okolic w poszukiwaniu skradzionego Patrola.
W tym samym czasie zostały obdzwonione pobliskie firmy, które posiadają monitoring. Jedna z kamer zarejestrowała skradzioną terenówkę po godz. 9 skręcającą w osiedle Chopina (bardzo dziękujemy za pomoc!). Właściciel Nissana Patrola postanowił poszukać samochodu właśnie w tej okolicy. Po kilkunastu minutach krążenia po uliczkach osiedla zobaczył swoje auto zaparkowane jak gdyby nigdy nic pod jednym z bloków. Wezwana na miejsce Policja po oględzinach samochodu zwróciła go szczęśliwemu właścicielowi.


























Kontakt:
A co ze złodziejem?
Czy złapali złodzieja tego auta, czy tylko stwierdzili, że to samochód właściciela?
Stargard to nie Nowy Jork
złodziejów samochodów można policzyć na palcach jednej ręki (i to ręki pracownika tartaku ;) . Ciekawe czy policji udało się zatrzymać sprawcę...
Nie mogli poczekać na
Nie mogli poczekać na złodzieja przy samochodzie ?
Tak genialna to nasza policja
@amigo:Tak genialna to nasza policja nie jest :)
Moim zdaniem, jest to efekt
@Arek_M:Moim zdaniem, jest to efekt bardzo dobrej akcji poszkodowanych. Zrobili taki "hałas" że pewnie sam złodziej usłyszał w radiu lub gdziekolwiek, o tym że jego chwilowy samochód jest poszukiwany. Postanowił zatem opuścić pojazd (nie tam gdzie mieszka) lecz daleko, tak by więcej czasu zajęło policji jego poszukiwanie. Spanikował uciekł z miasta :)
I tak się to powinno załatwiać w dobie elektroniki i monitoringu
Ciekawe kto wpadł na pomysł śledzenia ewentualnej trasy przejazdu Nissana na monitoringach okolicznych firm. Jakoś nie mogę uwierzyć, że to Policja. A złodzieja może też da się znaleźć dzięki monitoringowi. Dlatego napisałem kilka dni temu artykuł o monitoringu, a raczej o przyczynach jego dużej niedoskonałości w naszym mieście. Powinniśmy żądać od władz wprowadzenia pełnego monitoringu na wzór innych miast. Tak da się złapać wielu przestępców, a czasem udaremnić przestępstwa i uchronić miasto i mieszkańców przed dużymi stratami materialnymi.
W Polsce ostatnio
W Polsce ostatnio najpopularniejszym pytaniem jest "Gdzie jest krzyż?"
A tutaj nasuwa się to samo, tyle że ze złodziejem. Czy nagranie nie pozwala ustalić złodziejaszka?
może ktoś
wyżej postawiony uważa że nie warto szukać złodzieja.