drukuj

Niespokojnie na Spokojnej

– Złodzieje wybili szybę i weszli do środka – mówi pani Agnieszka, właścicielka kiosku.

Włamano się do kilku kiosków przy cmentarzu. Złodzieje zostawili wiele śladów. Było pełno krwi. Poszkodowani musieli dopominać się o zabezpieczenie dowodów przestępstwa.

Pierwsi szkody zobaczyli właściciele punktu handlowego przy ulicy Kościuszki w Stargardzie.

– W niedzielę mój znajomy powiedział, żebym pojechał zobaczyć do kiosku, bo jak przejeżdżał obok to zobaczył, że rolety antywłamaniowe są uszkodzone – mówi mąż właścicielki dwóch kiosków stojących obok siebie.

Na miejscu okazało się, że ktoś zrobił prawdziwą demolkę. W jednym z kiosków rolety antywłamaniowe zostały wyrwane, szyba wybita, a w środku niemal wszystko zostało powywracane. Złodzieje ukradli trochę zniczy, zapałki, pieniądze.

– W środku było pełno krwi – mówi pani Agnieszka, właścicielka kiosków. – Ten kto tu wszedł musiał skaleczyć się o rozbite szkło. Złodzieje nie oszczędzili też drugiego kiosku. Tam też weszli po wybiciu szyby. Straty to kilka tysięcy złotych. Poszkodowani zgłosili sprawę policji. Zanim policjanci przyjechali, przypadkowy kierowca poinformował ich, że przy ulicy Spokojnej leżą rzeczy, które mogą być z ich kiosków. Na jednym z okolicznych podwórek znaleziono wkłady do zniczy, zapałki i pokrwawioną szmatę.

– To były nasze rzeczy – mówią poszkodowani. – Policjanci pytali nas, czy mają to zabezpieczyć. Oczywiście że tego chcieliśmy. Musieliśmy się także dopominać o to, żeby wpisano, że w kiosku była krew.

Mimo wielu śladów, policjanci przez pierwszą dobę od zdarzenia nikogo w tej sprawie nie zatrzymali. – Prowadzone jest postępowanie, ślady są zabezpieczone – zapewnia asp. Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji. Policjanci usilnie pracują nad tym, żeby ustalić sprawców.

Tymczasem w nocy z niedzieli na poniedziałek były kolejne włamania przy cmentarzu. Tym razem złodzieje za cel obrali trzy kioski przy ulicy Spokojnej. Sposób działania sprawców był podobny. 

Zdjęcia

  • – Złodzieje wybili szybę i weszli do środka – mówi pani Agnieszka, właścicielka kiosku.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
dw
dw wt., 2012-01-10 19:07

Krew debila jest, ale i tak

Krew debila jest, ale i tak go nie znajdą.

Greetz
CHRISGOLD
CHRISGOLD wt., 2012-01-10 21:59

Taaa

Bo jeszcze nasza superpolicja musi umieć pobrać ślady.

hipopopo
hipopopo wt., 2012-01-10 23:11

Łatwizna

Jak pan/i znajdzie złodzieja niech da znać.

hipopopo
Starraf
Starraf śr., 2012-01-11 08:18

rozbrajają mnie takie teksty

rozbrajają mnie takie teksty :  Mimo wielu śladów, policjanci przez pierwszą dobę od zdarzenia nikogo w tej sprawie nie zatrzymali.
to nie CSI Miami że godzinę po już z laboratorium przychodzi imię i nazwisko sprawcy i jego zdjęcie!