(Nie)Mały konkurs o Stargardzie 139. Co to za miejsce?
Kolejna fotografia z rodzinnego albumu. Jest lato 1950. Podstawowym sposobem przemieszczania się jest spacer, a rower to luksus (trzeba było mieć dokument zezwalający na posiadanie, taki dowód rejestracyjny). Oglądając tę fotografię na której są wuj i ciotulka w czasie rodzinnej wyprawy na motocyklu toż to S klasa. Ten niewymuszony uśmiech wuja w spontanicznej sytuacji (fotki w owym czasie to było coś!) raczej były okazjonalne i od Wielkiego Dzwonu jak mawiała moja babcia a tu ot tak na drodze stoi fotograf i cyk. Moje pytanie brzmi: Gdzie wykonano tę fotkę? Jest to dość charakterystyczne miejsce zachowane do dziś. Fakt jest tam zabudowa ale aleja i tło się nie zmieniło. Zapraszam do zabawy.


























Kontakt:
WFM-ka
na popularną „wuefemkę” mówiono też „fumka”, czy niezbyt sympatycznie - W - F - Męka. Niesłusznie, bo była to konstrukcja porządna i w odpowiednich rękach - niezawodna i trwała. I bez kasku można było wtedy jeździć :-) A gdzie zrobiono fotką?
Myślę, że gdzieś na kierunku: Grabowo lub Klępino.
Kluczewo :)
Kluczewo :)
Pamiętam, że ulica Bydgoska...
....długie lata (chyba gdzieś do przełomu lat 60/70) była o nawierzchni brukowej, ale pewności nie mam, że to ten kierunek...
Mirek czytaj dokładniej :)
@magnus58:Aleja jest do dziś czyli to nie okolice bydgoskiej.
A może to ul. Morska
Na Grabowo ulica jest podobna i drzewa są gęsto ??? tylko nie wiem czy Morska jest jeszcze brukowana,chyba nie.
Po ponownej analizie, odpowiadam:
Jest to skrzyżowanie ulicy Broniewskiego z ulicą Traugutta. W widocznym miejscu- obecnie zabudowanym- jest bodaj dom weselny - dawna restauracja "Przyjaźń". Ileż to razy wpadało się tam na smaczne flaki...
Widoczna w tle jest droga wylotowa na Strzyżno i dalej Kurcewo.
mamy dwie..
mamy dwie dobre odpowiedzi a jedna jest bardzo dokładna, poczekam z odpowiedzią trzy kwadranse...
Kluczewo, a w dali tak jak
Kluczewo, a w dali tak jak napisał magnus58 - droga do Strzyżna :)
oczywiście że....
Kluczewo .Gratulacje z prawidłowe rozwiązanie dla Arek_M, a magnus 58 za pełną informacje .A flaki rzeczywiście zostały w pamięci.Nawet ostatnio w gronie młodych ludzi wspominałem czasy kiedy gastronomią zajmowali się Gastronomicy, było wiadomo że jak lokal prowadził np. pan Szlagowski to obojętnie czy to był bar Przyjażń ,Miedwianka czy w Świętym ( nie pamiętam nazwy)to golonka,flaki były zawsze tak samo smaczne.Ale kto zrozumie ten czas kiedy nie było KFC,MAC COŚ TAM,pizza tylko na filmach najlepiej Gangsterskich.Echhhhh...było i se ne wrati jak mawiali Starożytni Rosjanie....Jeszcze raz gratuluje spostrzegawczości i zapraszam na ciąg dalszy..fotek z historii...