drukuj
(Nie)Mały konkurs o Stargardzie 100. Na czym i gdzie siedzi chłopiec z fotografii?
Utworzono: 04-03-2010, godz. 20.58, Ostatnia aktualizacja: 04-03-2010, godz. 21.32
Fotografia wykonana w 1958 roku. Mały chłopiec w modnym wówczas dresie z przejęciem wpatruje się w obiektyw aparatu. Siedzi na kamiennym walcu. To nie był jedyny taki walec w Stargardzie. Pamiętam ich co najmniej kilkanaście. I one stanowią przedmiot konkursu.
Pytań konkursowych jest więcej:
1. Co to za walec i do czego służył?
2. Gdzie w Stargardzie były umieszczone takie walce?
4. Co robili stargardzianie w tym miejscu?
3. Co stało się z kamiennymi walcami?
Życzę przyjemnej i zabawy i zastrzegam, że nie na wszystkie pytania znam odpowiedź.
























Kontakt:
Fanfary! Werble! Fajerwerki! Szampan!
Z okazji SETNEGO Małego konkursu o Stargardzie życzę wszystkim zadającym zagadki i odgadującym fantastycznej zabawy przy następnej setce! A co do konkursu, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdzieś te walce widziałem. Może Park Chrobrego? (Na wałach, okolice Bramy Świętojańskiej) Ale głowy nie dam.
mi rowniez
kojarzy sie to z parkiem za kosciolem Jana. Takie walce byly (chyba jeszcze sa) kolo "ringu zakochanych" w tamtym miejscu ;) Nie wiem do czego sluzyly kiedys,ale jeszcze niedawno do milosnych uniesien badz spozycia alkoholu ;)
Witam wszystkich internautów i pozdrawiam...
....z okazji setnej edycji konkursu.
Mnie również się wydaje, że zdjęcie zostało wykonane na tzw. rondlu obok Bramy Świętojańskiej. W tamtych latach było to miejsce festynów i zabaw.
Do czego służyły walce - do pozowania do zdjęcia jak powyżej....
a tu zdjecie
do "ringu" i "walca":
http://www.swjozef.stargard.pl/thumbnail_text.php?src=admin/foto/67_433.jpg
"patelnia"
Potocznie zwane "patelnią" miejsce w okolicach kościoła Św.Jana. Kiedyś odbywały się tam potańcówki na świeżym powietrzu. Można powiedzieć że takie miejsce weekendowych spotkań, gdyż tuż obok, gdzie obecnie jest plac zbaw za fontanną rozkładała się karuzela.
Obecnie w miejscu potańcówek niewiele się dzieje,poza imprezami kościelnymi parafafii Św Józefa. Jeśli mnie pamięć nie myli to jarmark świętojański. Nawiązujący też do tradycji, odbywały się one kiedyś w miejscu dzisiejszej salki katechetycznej za kościołem.
walec
Głowy nie dam z "życia" tego nie znam i nie pamiętam. Wiem jedynie że były tam oprócz wspomnianej "patelni" do tańca,były też i ławki. Co z nimi i walcami się stało,więcej mogliby powiedzieć starsi mieszkańcy. Szczególnie Ci którzy w czynie społecznym porządkowali tą część Wałów Chrobrego między innymi budowali schodki (zniszczone już przez spływającą wodę i czas) wiodące na sam dół wałów.
KOCHANI :-)
może zdjęcie na jubileuszową 100 edycję nie było tak bardzo wystrzałowe, ale tak się zdarzyło (zgłaszałem to do 99 edycji,ale wyprzedzili mnie), że w tej "okrągłej" edycji konkursu z fotgrafii patrzy na Was autor pomysłu na konkurs niżej podpisany. Zobaczcie mały Krzyś już obmyślał, jaki by to konkurs wymyślić ;-) No i wielkie brawa dla autorów odpowiedzi, a lukas nawet znalazł aktualna fotkę kamiennego walca. Wielkie dzięki za te odpowiedzi i za wspólna zabawę we wszystkich 100 edycjach naszego (nie)małego konkursu o Stargardzie. Do nastepnej 100-ki !!!
Nawet jeśli Marcin "wypchnął" nieco tę zagadkę to
@krzysztof żyto:chwała Mu za to. Nie wyobrażam sobie, żeby autorem SETKI mógł być ktoś inny. Szlachectwo zobowiązuje panie Krzysztofie ;) A tak a propos walców: czy nie są przypadkiem pierwowzorem stonehenge ;) Przeznaczenie tamtych też nie jest do końca jasne. Pozdrawiam serdecznie!
Mogę prosić o przesłanie
@APO:Mogę prosić o przesłanie zdjęć na maila online@mmstargard.pl? Chodzi mi o te zdjęcia, które miały znaleźć się w Ocalić od zapomnienia 10.
Pozdrawiam :)
Marcin
@Marcin Dworzyński:czy to do mnie? bo wciąz czeka mój artykuł " zimowe spacery 1958 - ocalić od zapomnienia 8"
a tak a propos patelni
Podzielę się pewną ciekawostką, którą znam z opowiadań mojej mamy. Zabawy wyglądały tak, że mężczyzna, który zapraszał dziewczynę do tańca przed wejściem na patelnię za każdym razem musił za taniec zapłać (mama nie pamieta ile, bo to mężczyzna płacił). Ciekawe co by dziś powiedzieli młodzi, jakby za wejscie na parkiet z dziewczyną musieliby zapłacić 1zł ;-)))))
Tak czułem że to Ty ale nie
Tak czułem że to Ty ale nie chciałem się wygłupic :)
jest to tak zwana "patelnia"
jest to tak zwana "patelnia" obok Kościoła św. Jana, a chłopiec siedzi na jednym z (hmm jak to nazwać) walcu ?! nie mam pojecia jak to sie nazywa :D