drukuj

Niektórym się udało. I my ratujmy kolej wąskotorową w Stargardzie

Niektórym się udało. I my ratujmy kolej wąskotorową w Stargardzie

Fot. sxc.hu

Tory są, stacje są, chęci również nie brakuje. Do szczęścia potrzebny jest pociąg, który przejechałby się po torach Stargardzkiej Wąskotorówki.

Stargardzka Kolej Wąskotorowa ma długą historię. Pierwsze wieści o kolejce znajdujemy już w XIX wieku, kiedy w 1895 roku pierwsza linia została uroczyście otwarta. Potem kolejne linie zostawały dobudowane, a w ciągu dwóch lat udało się wybudować jedną z najdłuszych kolejek wąskotorowych w tej części Europy (długość wszystkich tras wynosiła 120 kilometry!).

W 2000 roku Jakub Majewski oraz Adam Fularz opublikowali projekt Stargardzkiego Tramwaju Miejskiego. Miał on kursować na trasie kolejki wąskotorowej. Niestety, zamknięcie kolejki w 2001 roku spowodowało, że plany otwarcia nowego środka komunikacji miejskiej upadły.

Dzisiaj zarządcą kolejki jest PKP Przewozy Regionalne ze spółką w Szczecinie. Problem w tym że kolejarzom ze Szczecina, ani się śni otwarcie kolejki.

Problem zamknięcia kolejki przewidywał projekt ukazany w 2000 roku. Adam Fularz i Jakub Majewski obawiali się zamkniącia kolejki, dlatego też pisali by oddać (wtedy jedyną) czynną kolejką pod skrzydła prywatnego przewożnika. Niestety, do tego nie doszło, a dzisiaj wąskotorówkę trzeba uratować, bo skończy gorzej niż linia do Trzebieży, na której tory są prawie wszędzie pozarastane.

Kolejki wąskotorowe, w naszym województwie są strasznie zaniedbane o czym świadczy fakt że Gryficka Kolej Wąskotorowa prowadzi tylko przez 1/4 swojej trasy, a Koszalińska przez 1/3. Oprócz tego istniała także Kołobrzeska Kolej Wąskotorowa, a w Szczecinie mieściła się Szczecińska.

Walkę o koleje wąskotorowe prowadzi na terenie Rzeczpospolitej Fundacja Polskich Kolei Wąskotorowych. Uratowało już ona wąski tor w Praszcze, Pionkach, Strachowicach oraz w Rogowie. Oprócz tego walkę o ratowanie zachowanego odcinku Szczecińskiej Kolei Wąskotorowej podjęła także Rada Osiedla Gumieńce. Efekt? W najbliższym czasie przejedziemy się tam drezynami.

Zdjęcia

  • Niektórym się udało. I my ratujmy kolej wąskotorową w Stargardzie
Dziennikarz Obywatelski MM Moje Miasto Szczecin, a także od niedawna MM Moje Miasto Stargard. W konkursie Żywe Miasto w Szczecinie, udało raz mi się zająć pierwsze miejsce, raz drugie.
jasiu97p
Autor:jasiu97pgg: GG3377730

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Jarek Dworzyński
Jarek Dworzyński pon., 2009-07-06 09:28

Takie akcje warto nagłaśniać.

Takie akcje warto nagłaśniać. kolejki są romantyczne, budzą zainteresowanie turystów. wystarczy zobaczyć jak wielu jest chetnych by sie przejechac kolejką z Pogorzelicy do Rewala. I tam podobno ta kolejka jest rentowna. Turyści z np Sląska, którzy przyjeżdżają nad Miediwe z pewnością chetnie by sie przejechali wśród pól, lasów taka fajną kolejką. Mieszkańcy Stargardu i okolic także

Semko
Semko pon., 2009-07-06 09:41

mnie zainteresowało to

Oprócz tego walkę o ratowanie zachowanego odcinku Szczecińskiej Kolei Wąskotorowej podjęła także Rada Osiedla Gumieńce. Efekt? W najbliższym czasie przejedziemy się tam drezynami. Nie słyszałem o tym, a interesuję sie takimi rzeczami. Wie ktoś coś wiecej może????

geey
geey pon., 2009-07-06 10:17

kiedyś czytałem w głosie

kiedyś czytałem w głosie chyba, o rektywacji kolejki z pyrzyc do gryfina, ale sprawa jakoś upadła, szkoda

tomeh
tomeh czw., 2010-02-25 11:08

Wszystko ok ale ktoś co to

Wszystko ok ale ktoś co to pisał ma średnie pojecie o sprawie. Akurat już jest podobno plan zagospodarowania torów aby puścić tam rowerówkę na ich miejscu. Co do obecności szyn - to już na dużych odcinkach ich nie ma. Zapraszam do pobliskiego Lubowa obok Stargardu się przekonać naocznie że szyny znikły na odcinkach.

Przydała by się letnia wąskotorówka do Ińska oraz Marianowa ale myślę że juz nie ruszy ona nigdy. Co z tego ze prawie wszystko jest jak nie ma kasy a ludzie są chętni na wszystko a jak przychodzi co do czego to pojadą samochodem. www.active.vot.pl

KRISTOF
KRISTOF pon., 2009-07-06 12:27

Ja słyszałem o planach

Ja słyszałem o planach utworzenia na trasie wąskotorówki trasy rowerowej. Jeszcze nie dawno mówiono, że absolutnie nie istnieje żadna szansa reaktywowania stargardzkiej wąskotorówki a tutaj taki zaskakujący artykuł. Myślę, ze teraz należałoby jeszcze bardziej nagłośnić sprawę i zwrócić się do prezydenta z tym problemem. Chodzi głównie o to by PKP przekonać do przekazania choćby tej resztki tego, co pozostało z infrastruktury wąskotorowej a potem przyznam się, że te porośnięte tory to ja się zgłaszam na ochotnika w czynie społecznym wraz z przyjaciółmi wyczyścić z tej trawy i chwastów. Poprostu mamy coś czego nie mają inni a skoro pojawia się taka inicjatywa to warto byłoby ratowac to co jeszcze można. Może chociaz nasze dzieci będą miały atrakcje jak moi rodzice bo ja nigdy nie jechałem tą kolejką i teraz bardzo żałuję. Czasy mamy ciężkie ale istnieje wiele mozliwości wskrzeszenia "ciuchci" m.in. środki z budżetu Unii Europejskiej. Miasto ślicznie nam się rozwija wiec taka atrakcja to byłby wielki hit !

STARGARD - KLEJNOT POMORZA http://vimeo.com/12628076
geey
geey pon., 2009-07-06 12:48

tak, to byłaby naprawde fajna

tak, to byłaby naprawde fajna sprawa, popieram, popieram, warto to nagąłśniać, i tak traktuje ten materiał

Krzysiek
Krzysiek pon., 2009-07-06 14:16

nie tędy droga

Utworzenie ścieżki rowerowej po śladzie kolejki zaprzepaści jakiekolwiek szanse na jej reaktywację. W ub. r. starostwo ogłosiło konkurs na zagospodarowanie SKD z przeznaczeniewm właśnie jako ścieżka rowerowa.
A wystarczyła by grupka zapaleńców (chyba już jest) i działać podobnie jak to miało miejsce w Koszalinie. Tam przyniosło to efekt, fakt na krótkim odcinku kursują pociągi, ale dobre i to. U nas na początek można było by zacząć od odcinka do Starej Dąbrowy albo dalej do Dobrej. Ach... rozmarzyłem się :)

yeti
yeti śr., 2009-07-15 10:42

Płonne nadzieje

Kochani - marzenia o reaktywacji kolejki w Stargardzie do mrzonki. Wiem, wiem - pomarzyć dobra rzecz ale bądźmy realistami. Ogromne fundusze na odbudowę zniszczonej i rozkradzionej infrastruktury, na remont taboru ( a gdzie on w tej chwili się znajduje - czy już dawno nie pocięto go na złom ? ), na zatrudnienie pracowników obsługi itp. itd. Musiała by chyba powstać spółka z niemałymi funduszami, która podjęła by sie ryzyka związanego z uruchomieniem takiego przedsięwzięcia. Konia z rzędem temu, kto podejmie się czegoś takiego. A już na pewno nie będzie to żadna z obecnych spółek kolejowych.
Osobiście o wiele bardziej przemawia do mnie wizja ścieżki rowerowej, z której - nawiasem mówiąc - bardzo chętnie bym korzystał.....