Nieczynne stacje PKP w Stargardzie popadają w ruinę. Czy nikogo to nie obchodzi?
Historia linii kolejowej ze Stargardu do Siekierek jest długa. Pierwszy pociąg ruszył w 1882 roku. Trasa cieszyła się dużym zainteresowaniem podróżnych nie tylko ze Stargardu, lecz także mieszkańców Pyrzyc. Planowe pociągi kursowały do 1992 roku, kiedy to trasa została zamknięta dla ruchu pasażerskiego, a także towarowego. Od tego czasu tory całkowicie zarosły o czym świadczy fakt, że ruch został wznowiony dopiero w 2004 roku, lecz tory udało się uratować tylko do Pyrzyc. Cztery miesiące póżniej linia znowu została zamknięta. A rok póżniej tory zostały ocenione za nieprzejezdne...
Mimo że stacje kolejowe Stargard Kluczewo oraz Stargard Osiedle są nieczynne dopiero od pięciu lat, to i tak już dzisiaj wygląd tych stacji mówi sam za siebie. Poczekalnia zamiast zostać zamknięta, jest otwarta, dzięki czemu jest to świetne miejsce dla wandali. Z trudem można znależć tam miejsce, za które nie zabraliby się wandale.
Czy to tak trudno przynajmniej ogrodzić teren stacji? Jak widać dla naszego przewożnika jest to problem i to najwyraźniej spory. Czy pięć lat to za mało, żeby ogrodzić teren? Odpowiedż na to pytanie zostawiam PKP.


























Kontakt:
Jesteśmy zbyt biednym krajem
by marnować fajne obiekty. Założe się, że gdyby ktoś poszedł do właściciela i powiedziałę, że chiałby urządzić tam, np. kino kameralne czy jakas knajpke, to odszedłby z kwitkiem. Ale żeby zagospodarować obiekty, to nie. I niszczeje. Kiedyś jakoś wszytsko sie opłacało. Była kolejka, jeździli nia ludzie, teraz wszystko w rękach złomiarzy, zróbmy coś
Niedawno jechałam kolejką z
Niedawno jechałam kolejką z Pogorzelicy do Rewala. To super sprawa. Tory ciągnące się przez pola, fajna ciuchcia i pełno ludzi. U nas to se ne wrati, szkoda
zawsze szkoda takich fajnych
zawsze szkoda takich fajnych rzeczy
Jest szansa na uratowanie infrastruktury
Są nawet plany przywrócenia kolejki miejskiej: http://www.zgrowery.most.org.pl/kolej/skm/serv01.htm
Jak widać jednak są one stare i wątpliwe jest, żeby były realizowane w takim zakresie. Można patrzeć optymistycznie na to pod kątem ustawy rządowej umożliwiającej przejmowanie z rąk PKP stacji i budynków na rzecz samorządów lokalnych. Nasz dworzec główny jest z tego wyłączony z uwagi na to, że znajduje się w top 15 dworców z największą obsługą pasażerów, ale już z dworcem w Kluczewie nie byłoby problemu. Mi osobiście się marzy taka kolejka z Grzędzic Stargardzkich (przez co zatrzymywania się w Grzędzicach na trasie Stargard - Szczecin możnaby ograniczyć) aż do Kluczewa :). Koszt gruntownej renowacji wszystkich stacji za wyjątkiem dworca głównego nie byłby wielki. Zwłaszcza chodzi tutaj o stacje w osiedlu pyrzyckim oraz grzędzicach. Z Kluczewem byłby większy problem, bowiem tam jest mocno zapuszczony budynek - można byłoby go wyburzyć, ale architektonicznie jest cenny i byłby atrakcją po odpicowaniu. Sumy na remont wyniosłyby max 30 mln złotych - rozłożone na 2 lata byłyby w zasięgu miasta/ gminy.
nasz dworzec topowy? jakoś
nasz dworzec topowy? jakoś nic z tego nie wynika. salamandra, twoje słowa dają nieco nadzieji
Zajmijcie się problemami możliwymi do zrealizowania
Wszystkie te pomysły na renowację, odnowę, utworzenie kolejki są po prostu - wybaczcie - funta kłaków nie warte. Pomysł kolejki z Grzędzic (!!!!!) do Kluczewa świadczy o kompletnym braku znajomości zasad organizacji ruchu kolejowego. Kto by niby miał ją jeździć ? Trzeba wyjątkowych atrakcji by taka inwestycja ( teoretyzując ) mogłaby sie zwrócić nie mówiąc już nic o zyskach. Knajpka na byłym dworcu w Kluczewie ? To by się dopiero miejscowi menele uradowali ! Bądźcie poważni - nie ma funduszy na remonty dróg i inne ważne dla mieszkańców sprawy. Przejedźcie się po ul. Barmina chociażby - miłych wrażeń życzę !