drukuj
Netto pomaga w leczeniu poparzonego Adrianka ze Stargardu
Utworzono: 06-07-2010, godz. 14.49, Ostatnia aktualizacja: 06-07-2010, godz. 14.51
Kategorie:
Tagi:
Po ukazaniu się wczoraj artykułu artykułu skontaktowali się z nami przedstawiciele sieci Netto. Nie zgadzają się oni z tym, co powiedział Wacław Orłowicz, ojciec chłopca, który w kwietniu poparzył się w sklepie tej sieci udrażniaczem rur „Kret".
– Nie jest prawdą, że nie było przeprosin – mówi Sławomir Nitek, rzecznik sieci Netto. – Wyraziliśmy swoje ubolewanie, że doszło do tej tragedii. Ponadto przekazaliśmy rodzicom chłopca 5 tys. zł na jego leczenie. Pieniądze zostały przelane 12 maja. Chcieliśmy im pomóc, taka była nasza intencja. Postępowanie w prokuraturze toczy się niezależnie od tego.























Kontakt:
winni
Moim prywatnym zdaniem winni są rodzice dziecka!!!!!!!!!!!!!
Teraz szukają winnych żeby się wzbogacić na tragedii!!
Szkoda pisać nawet............................
Netto pomaga ale nie wiem
Netto pomaga ale nie wiem czemu, aby chyba wizerunku nie tracić. Także myślę że to wina rodziców.
Panie Orłowicz,
proszę tak nie fikać. Nagrania z monitoringu wskazują jednoznacznie na winnych.
Niech ich Pan nie szuka dookoła, proszę stanąć przed lustrem a zobaczy Pan winowajcę. Trzymam mocno kciuki za Pana syna. Same łzy napływają do oczu jak pomyśle ile Adrian wycierpiał.