drukuj

Na krajowej "dziesiątce" 63-latek jechał pod prąd

Kierowca jadąc pod prąd chciał dojechać do Szczecina

fot. Materiały policji

Zaskoczeniem dla wszystkich osób zabezpieczających miejsce wczorajszego tragicznego wypadku drogowego na drodze nr 10 koło Motańca był czerwony nissan jadący pod prąd na pasie ruchu dla jadących od strony Szczecina w kierunku Stargardu Szczecińskiego.

- 63-letni kierowca wykazał się brakiem jakiejkolwiek wyobraźni - mówi aspirant Krzysztof Orzechowski. Pomimo zakazu wjechał na drogę nr 10 wprost pod nadjeżdżające od strony Szczecina samochody.

Widząc jadącą pod prąd czerwoną osobówkę wszyscy zaczęli machać do kierowcy aby zatrzymał się. Na szczęście samochody jadące w kierunku Stargardu zwalniały, a przerażeni kierowcy omijali przeszkodę.

Policjanci stargardzkiej drogówki widząc co się dzieje, zareagowali natychmiast. Przeskoczyli bariery odgradzające pasy ruchu i zatrzymali na dwupasmówce pojazdy jadące od strony Szczecina.

Nissan przejechał kilkaset metrów pod prąd, począwszy od wjazdu na pobliski CPN, aż do miejsca zdarzenia drogowego.

63-letni kierowca tłumaczył się policjantom, że chciał w ten sposób dojechać do Szczecina.

Został ukarany mandatem karnym.

Autor: Marek Rudnicki

Zdjęcia

  • Kierowca jadąc pod prąd chciał dojechać do Szczecina
redakcja
Autor:redakcjagg: GG5711284

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
lukas
lukas pon., 2011-09-19 15:07

niestety

zdarza sie to na tej drodze juz nie pierwszy raz. Sam bylem swiadkiem jak na tej drodze jechaly dwie panie pod prad. Na trabienie i puszczane dlugich swiatel przez kierowcow reagowaly usmiechem...

Marcin Dworzyński
Marcin Dworzyński pon., 2011-09-19 17:05

Dawno Ciebie nie było tutaj z

@lukas:

Dawno Ciebie nie było tutaj z nami :) Niedługo Spójnia rusza... : >