Na dyskotece ukradli torebkę. Wpadli przez monitoring
Stargardzcy policjanci zatrzymali dwóch podejrzanych o kradzież damskiej torebki. Miało to miejsce w jednej z dyskotek. Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Łupem złodziei padły pieniądze, telefon oraz aparat fotograficzny. Sprawcom może grozić nawet 5 lat pozbawienia wolności.
W piątkową noc policjanci podczas patrolu zauważyli, że z dyskoteki wybiegła zdenerwowana kobieta, która zeznała, że została okradziona podczas imprezy prawdopodobnie przez dwóch młodych mężczyzn, siedzących obok niej. Sprawcy ukradli jej torebkę, w której miała telefon komórkowy, aparat fotograficzny oraz kilkaset złotych. Pokrzywdzona nie potrafiła podać ich dokładnego rysopisu, ale cechą charakterystyczną jednego z nich była czapka z dziwnym wzorem.
- Policjanci podczas patrolu pobliskich ulic zauważyli dwóch młodych mężczyzn. Jeden z nich miał taką samą bejsbolówkę, o jakiej mówiła pokrzywdzona. Okazali się nimi dwaj stargardzianie, jeden ma 18 lat, drugi jest o 2 lata starszy. - relacjonuje asp. Krzysztof Orzechowski - Podczas zatrzymania mężczyźni byli wulgarni oraz agresywni wobec policjantów, usiłowali nawet wybiec z radiowozu. Przy zatrzymanych policjanci znaleźli pieniądze oraz aparat fotograficzny należący do pokrzywdzonej. Podczas dalszych czynności okazało się, że telefon komórkowy wyrzucili do śmietnika ulicę dalej, a damską torebkę przed wyjściem z lokalu pozostawili w toalecie.
Mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwieją zostaną przesłuchani, usłyszą wtedy zarzut kradzieży. Za to przestępstwo może im grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

























Kontakt:
Czyżby to była blondynka?!
Czyżby to była blondynka?! Kto takie rzeczy bierze na dyskoteke?!Miała więcej szczęścia niż rozumu.
...co nie zmienia faktu,że
...co nie zmienia faktu,że złodziej to ukradł, a nie ona to zgubiła.