MZK w Stargardzie nie dba o niepełnosprawnych
Chciałabym zwrócić uwagę na brak kursów autobusów niskopodłogowych na liniach 3, 3G, 4, 5. Dla przeciętnego zdrowego stargardzianina problemu nie ma, jednakże dla osoby niepełnosprawnej ruchowo, rodzica z ciężkim wózkiem, stanowi to niesamowite utrudnienie. W tej chwili w rozkładzie jazdy jest jedno oznacznie N (niskopodłogowy) na lini 3G, pozostałe kursy "niskopodłogowców" są nieznane. Owszem zdarza się częściej przyjemność podróży takim autobusem, ale nie jest to wyszczególnione w rozkładzie żadną informacją i jest to o zmiennych porach. Dodatkowo chciałabym zwrócić uwagę na sposób przewożenia pasażerów - kierowca gna na wariata, człowiek podczas jazdy czuje się jak na karuzeli w wesołym miasteczku (zwłaszcza na rondzie przy Tesco). Uważam, że w sezonie letnim i nie tylko, każdy powinien mieć możliwość odpoczynku nad naszym "czystym Miedwiem", a nie tylko osoby pełnosprawne.


























Kontakt:
Stargardzie MZK bez barier.
Rozumiejąc problemy osób niepełnosprawnych uważam, że stargardzkie MZK jest przykładem jednym z niewielu firm które pamiętają o niepełnosprawnych Widać to chociażby przy zakupie nowych autobusów. Odbywa się to również kosztem osób pełnosprawnych. Te nowe autobusy niskopodwoziowe są pod wzlędem ilości miejsc ich szerokości mniej wygodne od wcześniejszych wysoko podwoziowych w których było więcej miejsca chociażby na nogi nie trzeba było się podkurczać na siedzeniu, wdrapywać na fotel po wąskich schodkach. Proszę przejechać Busem, PKP, PKS tam dopiero są utrudnienia z przejazdem. Stwierdzenie jak w temacie jest krzywdzące dla firmy która pamięta o osobach niepełnosprawnych przy zakupie droższych autobusów.