Muzyczny koncert na starym mieście w Toruniu. Czy u nas też tak można?
W ramach wakacyjnego podróżowania w sierpniowe, sobotnie popołudnie znalazłem się w Toruniu. Miasto, które tak jak Stargard szczyci się gotyckimi zabytkami. Hasło Torunia to: gotyk na dotyk.
W Toruniu bardzo przyjemnie spędziłem upalne sierpniowe popołudnie. Zwiedziłem gotyckie zabytki miasta, ale refleksję moją wzbudziło to, co działo się pod pomnikiem Mikołaja Kopernika. Wokół pomnika zorganizowana była mała prowizoryczna scena, na której w trakcie kilku godzin przewinęło się kilka zespołów muzycznych.
Turyści zatrzymywali się na kilka, kilkanaście minut nagradzając muzyków gromkimi brawami. Atmosfera była bardzo interesująca w kulturalnych klimatach.
Stojąc w tłumku turystów pomyślałem sobie: a dlaczego nie można tak w Stargardzie? W Toruniu nie było jakiejś wielkiej sceny, nie było konferansjera . Tak normalnie – wychodzili muzycy i tworzyli cudowną atmosferę toruńskiej starówki.
W Stargardzie mamy zawodowe placówki kulturalne. Dyskutujemy dlaczego nie odbył się koncert muzyczny na Rynku Staromiejskim. Nadajemy przez to jednemu niespełnionemu koncertowi jakąś szczególną rangę. A gdyby w każde wakacyjne popołudnie grałoby kilka muzycznych zespołów, to pewnie nikt by nie zauważył braku jednego koncertu.
Nagrałem kilka filmików sprzed pomnika Kopernika w Toruniu. Zobaczcie jak można bawić się w mieście gdzie „gotyk jest na dotyk":
http://www.youtube.com/watch?v=xAYEQQim4fs
http://www.youtube.com/watch?v=SulNkqNWbNs
http://www.youtube.com/watch?v=EUrrgjbRsV8
http://www.youtube.com/watch?v=d3uyyzZihB0
Miłego oglądania.




























Kontakt:
Fajnie !!!
Jednak zwróć uwagę na to, że stargardzianie nie garną się do kultury. Ostatnio znakomity koncert (motywy ukraińskie) na rynku starego miasta oglądała garstka ludzi.
"Wyznania Radiomaryjowca"
Część pierwsza...
.
@ZSTwredny:Kolejne żenujące wypowiedzi bez ładu i składu. Całe szczęście dzień 01 września już tuż tuż. Skończą się beznadziejne wypowiedzi aspołecznego gimnazjalisty z problemami wiadomo jakiej natury.
Tak myślę
Autorzy dwóch powyzszych wpisów mają chyba jakieś problemy natury emocjonalnej.
do Byczka
byłem na tym koncercie i nie bylo garstki ludzi, szacunkowo minimum 800 osob, po 19.00 część odeszla ale nie ma co się dziwić zrobilo się chlodno.
Natomiast odwołany jeden koncert i przeniesony drugi przez MDK nie niszczą niczego, po za brakiem profesjonalizmu.
Zespołow w Stargardzie bez liku tylko jakoś się nie garną się do grania, większość szuka kasy. Zapewne wszyscy byli by zadowoleni jak by tak poprostu jak na setkach rynków grali w weekendy, tylko trzeba chcieć.
Lotniskowy szał mial być i wyszlo jak zawsze...
..i nikt nie płacze nad rozlanym mlekiem, a miało być tak fajnie, taki HICIOR , że ludziska szału mieli dostać.
Poszla kasa, a imprezki nie było , dlaczego?