Muzeum w Stargardzie. Hołodomor znaczy Wielki Głód
Dekret podpisany przez Józefa Stalina 7 sierpnia 1932 roku do historii przeszedł jako "prawo pięciu kłosów". Ze zerwanie nawet tak znikomej liczby zboża na kołchozowym polu groziło w przypadku zaistnienia okoliczności łagodzących dziesięć lat łagru, a wobec ich braku - kara śmierci. Tragicznym paradoksem było jednak to, że śmierć groziła także za zastosowanie się do tego prawa. Brak pożywienia prowadził do skrajnego wyczerpania organizmów i śmierci głodowej. Klęski głodu z przyczyn naturalnych, choć bywają tragiczne w przebiegu, nie mają jednak znamion ludobójstwa, tak jak głód na terytorium radzieckiej Ukrainy. Region ten do czasu przejęcia władzy przez bolszewików słynął z produkcji zbóż. Żyzne pola dawały znaczące nadwyżki, które do wybuchu I wojny światowej były eksportowane do krajów europejskich.
Głód, który panował na Ukrainie w latach 1932-1933 był konsekwencją stalinowskiej polityki - przymusowego wprowadzania kolektywizacji rolnictwa. Od 1929 r. na rozkaz Stalina przymusowo, często z użyciem gróźb i przemocy, chłopów zapisywano do kołchozów, a wielu z tych, którzy sprzeciwiali się temu, albo takich którzy byli niewygodni dla miejscowych aktywistów, uznano za kułaków. Ogółem, według partyjnych danych z 1934 r. zlikwidowano na Ukrainie 200 tysięcy gospodarstw kułackich, z czego ponad 60 tys. przesiedlono poza granice republiki. Kolektywizacja doprowadziła do ruiny ukraińskiej wsi i wszechobecnego chaosu - towarzyszyły jej przymusowe konfiskaty dobytku oraz pozbawianie chłopów jakichkolwiek zapasów zboża i innych produktów, zapasów przeznaczonych nie tylko do wyżywienia rodziny, ale i na siew. Nawet w obliczu coraz bardziej restrykcyjnej polityki niemożliwym stało się wypełnienie nałożonych kontyngentów.
Ukraińska wieś w ciągu kilku miesięcy wprowadzania nowych zasad stanęła w obliczu głodu. Zwierzęta zostały albo skonfiskowane przez władzę sowiecką, albo sprzedane lub zarżnięte przez chłopów. Początkowo mieszkańcy wsi próbowali szukać lepszego bytu w mieście. Wkrótce jednak władze wprowadziły kolejne rozwiązania - paszporty i zakaz podróży koleją. W cywilizowanej Europie, zanim powstały nazistowskie obozy koncentracyjne, we własnych domach, w otoczeniu ziemi, która wcześniej przez stulecia pozwalała rodzinom na przeżycie, ludzie umierali, bo zabrakło nie tylko tego co jadalne, ale i czegokolwiek co w sytuacji ekstremalnej zjeść można było. Świadczyły o tym odarte z kory i liści drzewa, czy też wyrwane chwasty. O rozmiarze tragedii świadczą liczby - bezwzględne w swym ogromie. Liczba ofiar Wielkiego Głodu szacowana jest na od trzech do ośmiu-dziesięciu milionów zmarłych. Wśród nich było kilkadziesiąt tysięcy Polaków.
Bardzo przejmująco opisała to Zofia Pawłowska w swoich wspomnieniach publikowanych w Internecie: Świat zamienił się dla nas w piekło (wspomnienia.salon24.pl). Ludzie umierali masowo, najpierw najsłabsi - starcy, chorzy i dzieci, potem zaś pozostali. Duże wsie liczące po kilka tysięcy mieszkańców zmieniały się w osady liczące kilkadziesiąt mieszkańców. W raportach polskich służb dyplomatycznych z maja-czerwca 1933 r. pisano: Wsie liczące ongiś 5-6 tysięcy ludności, zamieszkiwane są obecnie /15 czerw./ przez 20-30 rodzin (Pomór w "raju bolszewickim". Głód na Ukrainie w latach 1932-1933 w świetle polskich dokumentów dyplomatycznych i dokumentów wywiadu, oprac. R. Kuśnierz, Toruń 2008).
Śmierć przestała być celebrowana - zmarłych nie odprowadzano w konduktach na cmentarz, nie towarzyszyli im duchowni, zwłoki trafiały najpierw do wydzielonych miejsc - pustych domów, dołów, a potem zostawały tam, gdzie człowiek umarł. Z. Pawłowska pisze o tym tak: Zakopywano umarłych w masowych grobach bez trumien, bez modlitwy, bez żalu. Zbyt dużo było umarłych. Nie starczało czasu ani sił na litość i żal. Śmierć spowszedniała i przestała wzbudzać głębsze uczucia. [Jedynie głód był wszechobecny i żywy.
Reakcje ludzkiej psychiki na głód były różne. Jedni umierali w swoich domach w samotności, inni próbowali się ratować udając się do miast, jeszcze inni posuwali się do aktów kanibalizmu. Wszelkie wiadomości na temat Wielkiego Głodu były skrzętnie ukrywane przed światem. Władze radzieckie tworzyły "sztuczne wsie" dla korespondentów zagranicznych w celu udowodnienia, że klęska głodu jest fikcją. Przez cały okres istnienia ZSRR oficjalnie twierdzono, że nie było Hołodomoru. Przywracanie pamięci o ukraińskiej tragedii trwa. O głodzie nie da się zapomnieć, a wtedy kiedy staje się on instrumentem polityki i narzędziem zbrodni nie powinno się milczeć. Do dzisiaj Rosja nie ustosunkowała się do tak ogromnej zbrodni - głodu wywołanego przez rozkaz władzy
Jolanta Aniszewska
Muzeum w Stargardzie
Iwona Marciszak


























Kontakt:
Nastepny raz proponuje wystawe historyczną:
Rzeż na Wołyniu i Podolu,100 tys .Polaków pomordowanych w bestialski sposób.
Niebywale ważne jest, żeby
Niebywale ważne jest, żeby przypominać o zbrodniach tzw. lewicy, szczególnie komunistów i nazistów. Jednak na naszym terenie bardziej przydałaby się wystawa na temat rzezi wołyńskiej, gdyż tutaj po wojnie osiedliło się wielu Polaków z kresów, a także całe mnóstwo Ukraińców, którzy byli bezwzględnymi i okrutnymi oprawcami. Nie możemy pozwolić, żeby zapomniano, kto mieszka obok nas. Ja nasłuchałem się wiele od starszych osób, jacy Ukraińcy wobec Polaków byli na naszych ziemiach jeszcze długo po wojnie, łącznie z ostatnimi latami.
Moja babcia pochodziła z
Moja babcia pochodziła z Lwowa.
Opowiadała jak jej rodzinę "rozkułaczyli"ale niewiele bo jeszcze się bała pomimo,iż była w Polsce.Nie wiem jak tego dokonała ale wychowała jako wdowa 5 dzieci,w moich oczach była bohaterką.Zmarła w 90 roku,gdzie już bardzo dużo wiedziano o tragicznej historii stalinizmu ale nadal się bała przekazać nam młodszemu pokoleniu swoją naoczną historię.Jedno z wielu "przykazań"jest w mojej rodzinie ważne,jedzenia się nie marnuje i nie wyrzuca.(wyłamałam się parę razy ale z lękiem bo moja mama zawsze mawia,że Bóg mnie pokarze za marnotrawstwo bo są nadal na świecie ludzie,którzy umierają z głodu.)
moja tez z ukrainy pochodzi.20 osób z rodziny nam wyrezali
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_wo%C5%82y%C5%84ska