Muzealne spotkania z przeszłością
W ramach cyklu Muzealnych spotkań z przeszłością zaplanowano takie tematy jak:
- Przeżyjmy to jeszcze raz... Stargardzki sport w latach 1945-1989
- Garnizon stargardzki
- Gry i zabawy na przestrzeni wieków
- Stargardzkie życie codzienne doby XVII i XVIII wieku w świetle prac archeologicznych
- Stan zdrowia i ocena warunków życia dawnych mieszkańców Stargardu w świetle badań
antropologicznych.
Spotkania odbywać się będą raz w miesiącu. Mają charakter otwarty, a udział w nich jest bezpłatny.
Szczegółowy terminarz można przeczytać na stronach internetowych Muzeum:
http://www.muzeum-stargard.pl/node/451
Pierwsze spotkanie, które odbyło się w czwartek zostało przygotowane przez kustosza Muzeum panią Jolantę Aniszewską i miało temat: „Obóz oczami artysty. Rysunki jeńca wojennego Stalagu II D Antoine de Roux".
Wspomnienia żołnierza armii francuskiej, który przez kilka miesięcy był jeńcem Stalagu II D Stargard posłużyło do wygłoszenia bardzo interesującej prelekcji . Jego relacja, wydana w 1945 r. w Paryżu , to rysunkowy zapis drogi do obozu i codziennego jenieckiego losu.
Rysunki, czasami na pograniczu satyry, pozornie wydają się być lekkie i zabawne. W rzeczywistości są zapisem o dużych walorach dokumentacyjnych obozowej rzeczywistości lat 1940-41 r. w Stalagu II D Stargard.
Nie każdy z mieszkańców Stargardu wie, że w czasie wojny w Stargardzie funkcjonował taki obóz jeniecki. Powodem może jest i to, że na ternie obozu funkcjonuje stargardzki zakład karny.
Mimo tego, że interesuję się historią naszego miasta z prelekcji pani kustosz naszego Muzeum dowiedziałem się wielu ciekawych faktów dotyczących stalagu IID. Z ciekawostek mogę wymienić, że jeńcy mieli na terenie obozu basen, bibliotekę czy kantynę, a np. pogrzeby jeńców miały uroczysty ceremoniał z przemarszem ulicami miasta na cmentarz wojenny na ul. Reymonta ( trumna była okryta flagą narodową i towarzyszyli jej inny współtowarzysze wojennej niedoli) – zaprezentowana była fotografia orszaku pogrzebowego idącego obok budynku dzisiejszego sądu.
Warto było spędzić dwie popołudniowe godziny w stargardzkim Muzeum. Szkoda, że uczestniczyło w nim tak mało stargardzian.
Zachęcam do zapoznania się z terminami kolejnych „Muzealnych spotkań z przeszłością",






Muzealne spotkania z przeszłością






















Kontakt: