Morał historii jest taki, uważajmy w Stargardzie na oczy
Wpadłam w lekką panikę, jest już po 18. Słyszałam "pogłoskę" (bo nie miałam zamiaru sprawdzać), że w Stargardzie Szczec. nie ma pogotowia okulistycznego. Zaczęłam szybko myśleć co tu robić. Patrzę na syna oko, krew się nie leje ale całe oko czerwone. Dzwonię do swojej przychodni, wykładam co i jak. Pani w słuchawce udziela mi informacji, że jeszcze u nich prrzyjmuje okulista oczywiście prywatnie ok (co się nie robi dla dziecka) a szpital?! - głupio zapytałam, nie, nie ma nic takiego w naszym szpitalu - otrzymałam odpowiedź.
Wyszukałam w swojej komórce nr telefonu do swojego a jakże prywatnego okulisty, niestety kiszka, jego już nie ma, ani żadnego innego, ale dostałam namiary na dwie okulistki, które być może jeszcze przyjmują. Dodzwoniłam się do pani D. powiedziałam, że dziecko miało mały wypadek i chcę aby obejrzała jego oko. Umówiliśmy się na 18.45. Przyszliśmy o czasie, jeszcze jakieś parę minut czekaliśmy. Dziecku wytłumaczyłam, że nie może płakać mimo bólu bo wzrasta ciśnienie w oku i to jeszcze bardziej boli. Mój mały mężczyzna dzielnie się trzymał, włącznie z trzymaniem husteczki przy oku.
Pacjentka wyszła z gabinetu i lekarka zawowała następną pacjentkę po nazwisku, weszłam do gabinetu i mówię, że przyszłam z dzieckiem z wypadku i byliśmy umówieni na 18.45. Spojrzała na mnie i powiedziała, że ma... poślizg w przyjmowaniu pacjentów i tamci czekają już parę dni zapisani. Zdębiałam,szczęka mi chlapnęła do samej ziemi. Przychodzę umówiona z dzieckiem z wypadku, prywatnie do lekarza i zostaję potraktowana jak intruz. A gdzie sumienie tego "lekarza", chyba na koncie w banku. Wzięłam syna za rękę i pojechałam do szpitala. Na terenie szpitala jest tablica informacyjna, czytam (u ktoś mnie zrobił w konia) jest oddział okulistyczny. Zrobiło mi się lżej na duszy. Weszliśmy na Sor i mówię, żeby ktoś obejrzał oko mojego syna. Pielęgniarki rozłożyły bezradnie ręce i usłyszałam, że lekarze przyjmują tylko do 15 a po 15 jedzie się do Szczecina.
Nogi mi się ugieły ale powiedziały, że może na przeciwko szpitala jeszcze przyjmuje okulistka - nie przyjmowała już. Otwarta była apteka i kupiłam w niej kropelki do oczu (wszak sprzedaje leki pan magister i zna się na rzeczy). Zaczekamy do jutra i babcia powalczy o wizytę u lekarza tej specjalności bo ja pracuję i nie mam czasu (taki zawód, niestety i braki w obsadzie). Jestem strasznie wkurzona delikatnie mówiąc.
Pytam więc kto ponosi odpowiedzialność za taki stam rzeczy, żeby w 75tys. "wiosce" nie było pogotowia okulistycznego? Kto ponosi odpowiedzialność za to, że nasz szpital zamienia się w izbę wytrzeźwień - na to są pieniądze. A jakbym mieszkała na wiosce to co?! Poniosłabym spore koszty przyjazdu do"miasta" i wróciłabym z niczym. Kto pokrywa koszty przejazdu do Szczecina na pogotowie okulistyczne?! Za co my płacimy to ubezpieczenie?
Najlepiej byłoby, żeby poniosła odpowiedzialność (zlatując ze stołka) osoba,która podjęła decyzję o likwidacji takiego oddziału w Stargardzie Szczecińskim.



























Kontakt:
okulista w wiosce stargard
Jesteś nie pierwszą i chyba nie ostatnią osobą z takim problemem. W styczniu tego roku też miałem taki problem z dzieckiem, objechałem cały stargard i niestety też zostałem odprawiony z kwitkiem i co na własny koszt pojechałem do Szczecina na Pomorzany. Po telefonie do NFZ jakaś zaspana mocno pracownica powiedziała mi, że mogę złożyć skargę i tylko tyle. Nasi włodarze też rozłożyli ręce. Brak słów!! Płacę składki i co mają mnie głęboko w d...e!! Na SOR to prawie na mnie nakrzyczeli i wygonili do SZCZECINA!! Może zostawmy Stargard Szczeciński skoro okulistę mamy w Szczecinie:))
Mam pytanie:
Co się stało ze szpitalem okulistyczno - laryngologicznym na Alei Żołnierza? Czy tam nie można już szukać pomocy w takich sytuacjach? Dawno nie byłam w Stargardzie i nie za bardzo się orientuję, ale pierwsze co by mi przyszło do głowy to właśnie ten szpital.
organem założycielskim
organem założycielskim szpitala jest Starosta Stargardzki
Okulista a Bruksela....
A pare artykulow powyzej posel zaprasza do Brukseli. Moze tam przyjmuje okulista? A na powaznie: polikwidowali wszystko, na nic nie ma pieniedzy, tylko na bzudrne programy integracji kulturowej, ochrony bielinka kapustnika i ciecieliny bialej.
W naszych czasach
nazywa się to oszczędność na nas samych.Ciekawa historia jednak zastanawiam się czy mały doszedł do zdrowia?
okulista
Ja chciałam zarejestrować syna do przychodni okulistycznej przy szpitalu , nic pilnego tylko sprawdzić wzrok bo wydaje mi się ze zle widzi powiedziano mi, że najbliższy termin to WRZESIEŃ !powodzenia !chyba muszę wstać o czwartej rano :)
Młody lata po dworze,robie mu
Młody lata po dworze,robie mu okłady,wydaje się,że jest wszystko dobrze,ale niestety jeszcze do lekarza nie dotarłam bo...okres przedświąteczny i wzieli sobie urlopy,potem jest długi wekend.Któregoś dnie pójdę sprawdzić ten jego wzrok.Takie urazy lewego oka to u nas rodzinne upss moja mama w pracy,ja w szkole a syn w domu.Ale odpukać w niemalowane syn wyszedł bez szwanku.Do okulisty tylko prywatnie i pewnie wyśle rachunek do kochanego funduszu!!!
A Tusk obiecywał, że będzie
A Tusk obiecywał, że będzie lepiej. Narazie od jego kandencji słuzba zdrowia popada w jeszcze większe bagno.
To głosuj na Kaczora
Będziesz miał wieczną żałobę i pomniki , ściganie agentów i innych a oczu i tak nie zbadasz.
tu nie chodzi o politykę
zdrowie jest (powinnop byc ?) apolityczne
Też miałem taki problem,
Też miałem taki problem, nadziałem się na gałąź i myślałem ,że mi oko wypłynie. W szpitalu skierowano mnie do Szczecina. Weź tu w piątek o 21 znajdź transport...
Małgośka: zdrowie jest apolityczne ale to ludzie wybrani przez nas organizują (a raczej dezorganizują) ten system. Niedługo Tusk każe zamknąć szpital w Stargardzie. Dla oszczędności.
W naszym szpitalu i tak są
W naszym szpitalu i tak są byle jacy lekarze poza kilkoma jeszcze nie "skażonymi".Wydaje się co niektórym,iż sama nazwa lekarz robi z nich bogów i carów.I tu rodzi się pytanie,jeśli lekarz przyjmuje prywatnie(gdziekolwiek) i używa nie swojego sprzętu medycznego to czy płaci za jego dzierżawe,wynajem-właścicielowi tego sprzętu?!
Oko młodego już jest na "moje oko"zdrowe.