Miejscowi w odstawkę
Trans-Masz Przedsiębiorstwo Transportu i Maszyn Drogowych S.A. w Stargardzie powstał w 2000 r. po prywatyzacji Przedsiębiorstwa Transportu i Maszyn Drogowych. Początki całego przedsiębiorstwa sięgają 1959 roku. Trans-Masz produkuje maszyny drogowe, zajmuje się utrzymaniem i remontami dróg. Jego sprzęt trafia także za granicę. Firma jest laureatem różnych konkursów gospodarczych. Jeszcze niedawno większościowy pakiet akcji miało tam Ministerstwo Skarbu Państwa. W połowie ubiegłego roku odbyła się aukcja sprzedaży tej części akcji, stanowiących 74,13 proc. kapitału zakładowego firmy. Chętnych na ich zakup było trzech: spółka Trans-Kontrol ze Stargardu, Elektrownia Chorzów S.A i osoba fizyczna Tadeusz Dębowski, właściciel firmy spod Konina handlującej paliwami. Cena wywoławcza pakietu 42255 aukcji wynosiła 4 mln 479 tys. 30 zł. Aukcję wygrał Tadeusz Dębowski, płacąc za akcje 5 mln 307 tys. 682 zł. Już wtedy w stargardzkiej firmie zaczęto spekulować, że nowy większościowy udziałowiec odstawi na bok najważniejsze osoby w firmie. Przez pół roku tak się nie stało. Prezesem pozostawał Sławomir Rutkowski, który jest też radnym miejskim w Stargardzie, a szefem Trans-Masz został blisko cztery lata temu. Główny akcjonariusz wszedł do rady nadzorczej, a jego syn został wiceprezesem.
– Już wtedy mówiło się, że syn po przyuczeniu zajmie miejsce prezesa Rutkowskiego – mówi jedna z osób dobrze znających sytuację w firmie Trans-Masz. – I tak też się stało.
Kilka dni temu na posiedzeniu rady nadzorczej zdecydowano o zmianach personalnych w firmie. Sławomir Rutkowski stracił fotel prezesa, a zajął go Piotr Dębowski, syn głównego akcjonariusza. Także Ryszard Pasikowski, wieloletni pracownik tej firmy, ma pożegnać się z dyrektorskim stanowiskiem.
– Nowi właściciele spoza Stargardu robią swoje porządki – komentują osoby związane z firmą Trans- Masz.
Były już prezes nie chce szerzej komentować sprawy, ale przyznaje, że spodziewał się czegoś takiego.
– W pewnych tematach nie było nam po drodze, inaczej widziałem sprawy firmy – mówi Sławomir Rutkowski.
Próbowaliśmy wczoraj porozmawiać z głównym udziałowcem firmy, ale był nieuchwytny. Z nowym prezesem będzie można się skontaktować jutro.



























Kontakt:
No to Trans-Masz ma
No to Trans-Masz ma pozamiatane , Nikt tak nie będzie dbał o firmę jak Sławek. Ale na układy nie ma rady.
Jak ostatnio Sławkowi gratulowałem nagrody "Gazeli" to zaraz zaznaczył , że to nie tylko Jego zasługa ale "wszystkich pracowników firmy".
gazela dla
@naman:gazela dla prezesa a dla robotów pensje w dół wszyscy pracownicy ucieszyli się z prezentu na święta
No!
W wiekszosci osob ktore tam pracują znam osobiscie i wrecz sa zadowoleni ze zmian:D Może wreszcie im wszystkim pensje powroca normalne ktore p.Rutkowski im obnizyl do najnizszej krajowej szukajac w ten sposob wyjscia z kryzysu...
Ja też znam ludzi co tam
@modyyyxd2:Ja też znam ludzi co tam pracują i nie słyszałem sprzeciwu. Teraz może okazać się , że będą podwyżki ale czy wszyscy pracownicy zostaną na swoich stanowiskach , bo do tej pory to nie słyszałem o zwolnieniach?
Pożyjemy - zobaczymy :) Daj im Boże kokosy na wierzbie ale w dobie kryzysu jakoś tego nie widzę :)
Ten człowiek wyprowadził firmę na prostą a co dalej ? życie pokaże :)
To reporterzy ktorzy robia
@naman:To reporterzy ktorzy robia wywiad z nowym prezesem firmy powinni wejsc na ORDIT i zapytac tych starszych pracownikow firmy o ich zdanie na temat "odstawki" p.Rutkowskiego i p.Pasikowskiego. Napewno ich zdanie bedzie takie jak wczesniej napisalem:)
Z tym wywiadem to dobry
@modyyyxd2:Z tym wywiadem to dobry pomysł , ale powinni poczekać jakiś czas i napisać co w firmie piszczy :)
Ja tam nie pracuję więc za bardzo głosu nie mogę podejmować , znam Sławka od wielu lat i kilka osób co tam pracują i jak przeczytałem artykuł to powiem , że się lekko zdziwiłem.
oco ten hałas
@naman:jak słusznie zauważono nowy właściciel miał przejąć firmę i to zrobił więc poco wmawiać że stała się tragedia i powoływać się na pracowników. to jest ewolucja .pracownicy patrzą na to z optymizmem!