drukuj
Mały konkurs o Stargardzie 85. Gdzie to jest?
Utworzono: 25-01-2010, godz. 11.19, Ostatnia aktualizacja: 25-01-2010, godz. 12.35
Kategorie:
Tagi:
Proszę podać, gdzie została wykonana fotka i co teraz tam się znajduje? Zapraszam do zabawy.
_________
Zobacz też:



























Kontakt:
urokliwa fotka :-)
Fotka fajna, oddająca klimat tamtych lat. A miejsce to trawiasty skwerek przy ówczesnej ulicy Buczka, a chłopcy stoją na wprost poczty mając po lewej stronie mleczarnię. Obenie noweczesny ZODIAK. Ciekawe co jest na tej krzywo usadowionej tablicy -chyba nie reklama (bo i czego), a pewnie jakeś hasło propagandowe.
O ile mnie pamięć nie myli....
@krzysztof żyto:...na tej planszy był chyba plan Stargardu....
Głowy jednak nie położę.
Wydaje mi się, że
chłopcy stoją w... Netto przy kasie :-)
No bardziej przy nabiale i mrożonkach :-) :-)
Tablica w tak oryginalnej pozycji przedstawiała plan miasta.Paździerzowa płyta kolor zielony ogólny zarys miasta ograniczony linią kolejową. Tak jak zauważył p. Krzysztof nie było potrzeby dbania o reklamę.Jedyne akcenty dzisiejszych banerów,reklam spełniały stałe instalacje przestrzenne gloryfikujące, trud ,znój ,jedność,braterstwo nierozerwalnej przyjaźni nas łączącej z organizacjami społecznymi Bratnimi Armiami ( fakt że nie było ich za wiele).A dóbr doczesnych nie było potrzeby reklamować.Np.odkurzacz ALFA K 2 sprzedawał się od ręki.Z napoi Polo Cocta!Lemoniada Mandarynka z Rozlewni na Jagiellońskiej , piwo z Browaru na Klasztornej.Jak ktoś miał pragnienie to kupował to co było akurat w sklepie. Nie było konkurencji więc po co reklama ?No i komu to przeszkadzało?
A więc dobrze pamiętałem...
...że na tablicy był plan miasta. W połowie lat 60-tych była to moja codzienna droga ze szkoły nr 6 do domu na Starym Mieście. Nieco dalej, przy ulicy Buczka był bar mleczny, następnie kiosk z lodami gałkowymi, podawanymi w prostych waflach oraz saturator z wodą sodową.
Ech, były czasy....
Na tę szkołę (trochę później) też się załapałem
@magnus58:Teraz nie ma ani baru, ani lodów, ani saturatora... ani nawet szkoły! Ale kiedyś ludzie też będą coś wspominać z łezką w oku. Ciekaw jestem co to będzie?
Na Klasztornej
można było też dostać "rewelacyjną" w smaku wodę stołową rozlewaną w szklane butelki z zardzewiałymi kapslami...
Dla tych , którym brakuje owych elementów gloryfikujących nasza bratnią współpracę z jedynymi słusznymi sojusznikami jeszcze coś pozostało na pamiątkę.....i to w samym środku miasta.