drukuj

Mały konkurs o Stargardzie 55. Rozwiązanie

Holzmarktstrasse

Powyżej zamieszczam zdjęcie, będące rozwiązaniem.

Jest ciepły wiosenny dzień 1939 r.

 

Fotograf zatrzymał w kadrze ludzi idących ówczesnym Targiem Drzewnym. Kilka osób zgromadziło się przy Baszcie Morze Czerwone, obok saturatora z wodą sodową.

 

Jak widać na zdjęciu, ówcześni mieszkańcy Stargardu żyli normalnie, nie spodziewając się, że za kilka lat przyjdzie im opuścić miasto i udać się za Odrę w poszukiwaniu nowej Itaki.

 

Zwycięzcą konkursu jest APO, który po raz kolejny wykazał się nieprzeciętną wiedzą i intuicją.

 

Szczerze gratuluję.

Zdjęcia

  • Holzmarktstrasse
Wieloletni działacz Towarzystwa Przyjaciół Stargardu; cyklista-turysta, społecznik, inicjator powołania Stargardzkiego Porozumienia Rowerowego; lobbysta rowerowy. Fan Stargardu w każdym calu.
magnus58
Autor:magnus58gg: GG12994897

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
APO
APO sob., 2009-11-07 09:10

To zdjęcie (jak i inne

To zdjęcie (jak i inne publikowane w konkursie bez względu na datę ich zrobienia) przywodzi na myśl podglądanie przeszłości przez dziurkę od klucza. Widać wszystko. Można chłonąć obraz ale jednocześnie chciałoby się zajrzeć dalej, za róg, obrócić się i... nie można. Czasem marzy mi się taka jednodniowa wycieczka ulicami Stargardu. To byłoby ciekawe doświadczenie móc zobaczyć jak żyli tu nasi poprzednicy. Usłyszeć gwar ulic, głosy mieszkańców, wejść do sklepów. Na własnej skórze przekonać się jak wyglądał ich dzień powszedni.

magnus58
magnus58 sob., 2009-11-07 12:07

I ja...

...mam takie odczucia i marzy mi się nie tylko jednodniowa wycieczka po starym Stargardzie.
Polacy którzy przybyli po 1945 r. do Stargardu chodzili jego zrujnowanymi ulicami, pewnie też byli ciekawi przedwojennej historii miasta. Niestety, dzieliła ich cezura wojny, która na zawsze zmiotła dawną przeszłość.
Kiedy w latach 70-tych byłem na dawnych kresach wschodnich, w Stanisławowie, miałem identyczne odczucia. Tamto miasto bardzo mi przypominało CK Kraków.
Z wielkim wzruszeniem odkrywałem ślady polskości, choćby na żeliwnych kratkach
z odlewni w Węgierskiej Górce.
Ważne jest aby pielęgnować historię i pisać ją dla potomnych.
Za 200-300 lat nasi następcy pewnie będą odkrywali nasz współczesny Stargard, oby wówczas nie dzieliła ich cezura wojny jak tych ludzi z lat 40-50 XX wieku.

Póki co mam jeszcze kilka ciekawych zdjęć starego Stargardu i postaram się je zamieścić.

magnus58