drukuj

Likwidacja ławek i piaskownic ciąg dalszy.

Była piaskownica i nima :|

W piątek zlikwidowano 3 ławki i piaskownicę w centrum miasta

Jeszcze parę lat temu przy ulicy Słowackiego stało około 13 ławek, 3 piaskownice i zjeżdżalnia.

Dziś sytuacja wygląda następująco, została UWAGA ! jedna ławka i żadnej piaskownicy, podwórko świeci pustkami jak nigdy.

I tutaj nasuwa mi się kilka pytań.

Po co ?

W jakim celu ?

Gdzie dzieci mają się bawić ?

Gdzie młodzi i starsi mogą usiąść ?

Podejrzewam że takie decyzje podjęto ponieważ młodzież lubiła sobie tam usiąść i popijać piwko.

Czy likwidacja ławek była w tym przypadku dobrym rozwiązaniem ?

Gdzie teraz młodzież będzie spędzać swój wolny czas ?

Wątpię aby raptem wszyscy zaczęli przesiadywać w domu, tak teraz zacznie się dopiero narzekanie lokatorów „A te bachory stoją przed klatką tylko klną, piją piwsko i dłubią słonecznik"

Nie wiem gdzie teraz małe dzieci mają się bawić ? pewnie w piaskownicy ale na monitorze komputera.

Często starsi ludzie z zakupami odpoczywali na tych ławkach wracając z rynku.

Tak, słyszałem że niby zarazki .. bakterie .. choroby, i dlatego likwidują piaskownice. Jak byłem dzieckiem bawiłem się w tych piaskownicach i żyję, co się zmieniło od tych 20 lat ?

Zdjęcia

  • Była piaskownica i nima :|
oclahomapl
Autor:oclahomapl

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
dw
dw ndz., 2011-07-24 10:47

yeah

Gratulacje!
Jeszcze niech te resztki zieleni powycinają, no bo jak to tak.
Szkoda że tylko na to są środki :-D

Greetz
Duże Zet
Duże Zet ndz., 2011-07-24 11:01

Ja pół dzieciństwa spędziłem

Ja pół dzieciństwa spędziłem w piaskownicy i szczerze mi żal dzisiejszych małolatów, którzy czas wolny spędzają przed TV i komputerem.

yeti
yeti ndz., 2011-07-24 11:41

Winić za taki stan rzeczy

można chyba tylko urzędasów, którzy ślepo stosują się do przepisów i dyrektyw UE. Że ptasie odchody, że zarazki, że sikające pieski i tak dalej i tak dalej itp. duperele.
Dla mnie też piaskownica była jednym z ulubionych miejsc dziecinnych zabaw. Podobnie wygląda teraz teren na Osiedlu Tysiąclecia - jeszcze nie tak dawno dzieci spokojnie bawiły się w piaskownicy a na ławeczkach plotkowały ich mamusie. Teren był ogrodzony i piesków raczej tam się nie widywało. Nic to jednak nie dało - jak zwykle - najprościej pójść po najmniejszej linii oporu czyli zlikwidować.

Aydin
Aydin ndz., 2011-07-24 18:25

Mam wiele uwag do tego postępowania, ale też do komentujących.

Ze zdjęcia wnioskuję, że to jakieś podwórko między budynkami. Jak widać też nie jest to typowy plac zabaw dla dzieci, a raczej zaniedbany kąt od wszystkiego. Parking dla samochodów, jakaś pseudo-piaskownica, generalnie kupa dziur i ogólny syf.

Autor stawia wiele pytań retorycznych i praktycznie sam na nie odpowiada.
Zlikwidowano, bo nie spełniały żadnych standardów, tak w kwestii stanu fizycznego, zabezpieczenia bawiących się dzieci jak i (zapewne) sanitarnego.

Kto chciałby, aby jego dziecko bawiło się piasku zasranym i zasikanym przez psy, koty a nawet i popijającą młodzież? Czy chcielibyście, aby wasze dzieci bawiły się obok pijaczków? Jaki to przykład daje?
Rozumiem, że skoro magistrat odgórnie podjął decyzję o ich likwidacji, to jest właścicielem gruntów.
A jeśli mieszkańcy mają jakiś grunt własny lub zechcieliby ten wydzierżawić z przeznaczeniem na plac zabaw właśnie, to mam idealne rozwiązanie.
Otóż miasto finansuje w 70-80% rewitalizację tego obszaru, buduje plac zabaw z prawdziwego zdarzenia, OGRADZA go i przekazuje pod pieczę samorządowi mieszkańców. Wówczas to na nich spoczywa dbanie o porządek i bezpieczeństwo dzieci, gonienie pijaczków, zgłaszanie usterek.
W tej chwili każdy tylko wyciąga rękę i mówi DAJ! Super, gdyby były na to nieograniczone środki, ale jak jest to wiadomo. Dlatego miasto nie jest w stanie zadowolić każdego, dać ławki, place zabaw w całym mieście a później jeszcze ich pilnować.
Wiemy przecież, że obecnie, aby takie rzeczy się uchowały dłużej niż miesiąc w nienaruszonym stanie, należy wystawić w każdym miejscu 24-godzinne patrole. No bo czyż teraz, gdy owe miejsca "zabaw" istniały i pito tam alkohol, ludzie reagowali jakoś? Takie przypadki należy zgłaszać od razu aby problem zdusić w zarodku i zniechęcić meneli do przesiadywania tam.

I na koniec: nie dziwię się, że magistrat woli w sposób radykalny zdjąć sobie problem z barków. Jeśli coś się tam komuś stanie (wypadek, zatrucie bakteriami etc.) to odpowiedzą za to urzędnicy. Że nie dopilnowali naprawy, że piasek nie był wymieniany zgodnie z normami UE... Z normami na papierze doszliśmy do UE, ale nie do tego, aby urzędnicy ruszyli czasem zza biurek 4 litery i obeszli swoje włości. A przecież tylu ich tam siedzi, czekając tylko na zgłoszenia od mieszkańców. Zupełnie nie wiedzą, co się dzieje, dopóki ktoś z obywateli czegoś nie zgłosi.

krzysztof żyto
krzysztof żyto ndz., 2011-07-24 19:19

a tak a propos ławek

@Aydin:

jakich przepisów UE nie spełniają ławki?! ;-)

krzysztof żyto
krzysztof żyto
krzysztof żyto ndz., 2011-07-24 19:17

oclahomapl ma rację

najłatwiej zlikwidować!!! yeti napisał, że ślepo stosują dyrektywy UE i także ma rację. Ale jeżeli dyrektywy UE takie święto to niech na to miejsce powstaną piaskownice, place zabaw, ławki europejskie. Najłatwiej zlikwidować i nic w zamian.

krzysztof żyto
Aydin
Aydin ndz., 2011-07-24 22:49

Chodzi o to, że nie ma pieniędzy na takie rzeczy.

@krzysztof żyto:

Dlatego, jak napisałem, poszli najkrótszą drogą i zlikwidowali problem całościowo. Do jednego wora wrzucono piaskownice i ławki. Te ostatnie ze względu na pijaczków zapewne.

naman
naman pon., 2011-07-25 00:35

A po co piaskownice ?

U nas zlikwidowali wszelkie bujawki przed blokiem , piaskownicy też dawno nie ma ! ale te stare dewoty siedzą na ławce bo ławkę kazały sobie zamontować :) Siedzą i pieprzą , mają cisze i spokój bo swoje bachory wychowały :)

yeti
yeti pon., 2011-07-25 07:16

Aydin

miasto nie musi dawać każdemu, kto tylko wyciągnie rękę i powie DAJ ! I chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nie ma na to środków. Chodzi o to, że miasto nie potrafi zadbać o to, co już JEST a skoro nie potrafi więc likwiduje dzięki czemu pozbywa się kolejnego kłopotu. To najprostszy sposób dla tych, którym się nie chce. Myślę, że wielu z nas widziało na własne oczy jak miasta w innych krajach potrafią zadbać o posiadaną już "małą infrastrukturę" .

Aydin
Aydin pon., 2011-07-25 11:09

A może łatwiej zlikwidować...

... i postawić od nowa, zgodnie ze standardami, jako nową inwestycję? Może nie ma pieniędzy na remonty, a na nowe są?
Ktoś z mieszkańców zapytał w magistracie, co dalej zamierzają zrobić w tym miejscu?