drukuj

Kluczevia Stargard - Polonia Płoty 0:2 (0:1)

Piłkarze Kluczevii musieli w sobotę uznać wyższość zawodników Polonii Płoty.

Sobota miała być wielkim dniem dla Kluczevii. Do awansu zespołowi ze Stargardu potrzebny był tylko punkt.

Biorąc pod uwagę fakt, że Kluczevia wygrała wcześniej 11 spotkań z rzędu, zadanie nie wyglądało na zbyt trudne. I tak właśnie wydawało się zawodnikom Kluczevii.

– Poczuliśmy się za luźno – przyznał trener, Marcin Narkun. – Mieliśmy sporo dobrych sytuacji, ale zabrakło nam skuteczności. Przyszedł słaby mecz i przegraliśmy.

Prowadzenie dla gosci zdobył ładnym strzałem Bartosz Mizia. W drugiej połowie zbyt otwartą grę Kluczevii wykorzystał Maciej Cymkiej i podwyższył na 2:0.

– Zawiedliśmy na całej linii – podsumował szczerze Narkun. – No, ale nie możemy wszystkiego wygrywać. Trzeba potraktować to jako wypadek przy pracy.

Bramki:
Mizia (43), M. Cymkiej (78)

Kluczevia:
Chwieduk – Kuryś, G. Magnuski, M. Magnuski, Nowicki, Rdzeń, Czerniak, Orzechowski (15 Pilipczak), Śniadek, Zdziarski, Bareja (60 Jodłowski, 90 Kos).

Polonia: Bogusz – Woźniak, Ratajczyk (83 Dziedzic), Mizia (78 Karczewski), Nabrzewski, M. Cymkiej, Mirecki (80 B. Cymkiej), Szwak, Feledyn, Gałuszka, Ślęzak.

Autor: Krzysztof Dziedzic

Zdjęcia

  • Piłkarze Kluczevii musieli w sobotę uznać wyższość zawodników Polonii Płoty.
Wkrótce...
Marcin Dworzyński
Autor:Marcin Dworzyńskigg: GG5711284

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać