Kluczevia Stargard - Arkonia Szczecin 2-1
Stawka spotkania była duża. Wygrana gospodarzy dawała im oddech i dość bezpieczną przewagę, natomiast szczecinianie wygrywając mogliby być niebawem nowym liderem.
Kluczevia nie miała ochoty im na to pozwolić i bardzo szybko objęła prowadzenie. Grzegorz Magnuski nie miał problemu ze skierowaniem z bliska piłki do bramki i był to jego trzeci gol w trzecim wiosennym spotkaniu. Później ton wydarzeniom na boisku nadawali goście, ale nie potrafili znaleźć się w polu karnym Kluczevii. Najbliżej wyrównania byli Marcin Pauter i Robert Jurszo, lecz obaj przenieśli piłkę nad poprzeczką.
Po przerwie najpierw okazję dla Arkonii zmarnował Paweł Przytarski. W odpowiedzi ładnie uderzył Mariusz Orzechowski, ale bramkarz szczecinian obronił na raty ten strzał. W 70 minucie było 2:0. Po świetnym podaniu Orzechowskiego w sytuacji sam na sam z golkiperem gości znalazł się Michał Magnuski i nie zepsuł okazji. Na jedenaście minut przed końcem Arkonia strzeliła kontaktowego gola. Głową uderzył Wojciech Kinczel, a piłka przelobowała źle ustawionego bramkarza Kluczevii.
W końcówce oba zespoły miały jeszcze po jednej dobrej sytuacji, ale wynik już się nie zmienił.

























Kontakt: