drukuj

Kierowcy w Stargardzie źle parkują i rżną głupa

Kierująca zostawiła auto na ścieżce rowerowej, by w sklepiku obok załatwić sprawę służbową (z lewej). Na zdjęciu z prawej strażnicy interweniują po zablokowaniu ścieżki dla pieszych.

Kierowcy samochodów regularnie zastawiają ścieżki rowerowe i przejścia dla pieszych. Przez godzinę w patrolu ze strażą miejską przyłapaliśmy na tym siedem osób. Wszystkie bagatelizowały problem.

Ścieżki rowerowe i przejścia dla pieszych w Stargardzie, często zastawiane przez samochody, to temat gorących dyskusji wśród mieszkańców. Na portalu Moje Miasto Stargard o chamskim parkowaniu napisano już ponad dwadzieścia artykułów. Internauci pokazują zdjęcia samochodów postawionych na ścieżkach dla rowerzystów i pieszych. Ze strażnikami miejskimi Tomaszem Pawelcem i Marcinem Olszakiem sprawdziliśmy, jak to teraz wygląda. We wtorek o godzinie 9.30 wyruszyliśmy na ulice Stargardu. Nie spodziewaliśmy się wielkich łowów, bo pora była dość wczesna i ruch w mieście jeszcze niezbyt wielki. Nawet na parkingach, które w środku dnia są zapełnione samochodami, widać było wolne miejsca. Ale byliśmy w błędzie. Kierowców łamiących przepisy nie brakowało nawet o tej porze. Jako pierwsza musiała tłumaczyć się strażnikom miejskim kobieta, która postawiła samochód przed jednym z małych sklepów na placu Słonecznym. Całkowicie zastawiła autem przejazd dla rowerzystów. Dodatkowo włączyła światła awaryjne, mimo że nie miała problemów z autem. Kierująca to przedstawiciel handlowy, a samochód zostawiła przed sklepem, do którego przyjechała w sprawach służbowych.

- Nie było obok wolnego miejsca, to stanęłam tu - tłumaczyła pani ze służbowego auta. - Nie podobało mi się, że w ten sposób postępuję, ale nie miałam gdzie zaparkować. To pojedynczy przypadek, zawsze staram się pilnować przepisów.

Strażnicy byli wyrozumiali dla kierującej. Została upomniana. Auto przestawiła w inne miejsce. Kilkaset metrów dalej była kolejna interwencja. Trzy samochody stały na ścieżce prowadzącej z alei Żołnierza, obok osiedla Hallera, na os. Letnie. Jedna część jest dla rowerzystów, a druga dla pieszych. Na tej ostatniej nagminnie stawiane są auta, głównie kierowców, którzy przyjeżdżają do tamtejszej przychodni. W czasie, gdy strażnicy miejscy wystawiali wezwania do zgłoszenia się na komendę, do jednego z aut podeszła kobieta. Była załatwić służbową sprawę w przychodni.

- Już się załapałam? - zapytała strażników miejskich myśląc pewnie o mandacie.
- To nie jest miejsce do parkowania samochodu, nie można utrudniać innym przejścia - wyjaśniali strażnicy.

Pani spod Stargardu została ukarana mandatem 100 złotych i jednym punktem karnym. Obecność strażników zaciekawiła innych kierujących, którzy parkowali w pobliżu przychodni.

- Tu ogólnie jest mało miejsc parkingowych i ludzie stawiają auta także na części dla pieszych - komentowali. - Obok, na osiedlu Hallera, wspólnoty się pogrodziły i nie można tam zaparkować.
Z alei Żołnierza wybraliśmy się na ulicę 9 Zaodrzańskiego Pułku Piechoty. Po drodze natrafiliśmy na samochód dostawczy, który w pobliżu jednego ze sklepików stał na chodniku i blokował część ścieżki rowerowej. Dalej ścieżka rowerowa była już całkowicie przejezdna do ulicy Szczecińskiej. Strażnicy zareagowali natomiast na widok bmw, które stało na chodniku w pobliżu bloku B25 na osiedlu Zachód, zastawiając zejście z przejścia dla pieszych. Zostawili tam wezwanie do stawienia się kierowcy w ich siedzibie.

- Takich sytuacji niestety trochę jest w naszym mieście - komentuje Tomasz Pawelec, strażnik miejski. - Nie brakuje kierowców, którzy nie zwracają uwagi czy to na pieszych czy rowerzystów.

Kolejny raz strażnicy musieli interweniować przy ulicy Piłsudskiego. Na wyznaczonym na chodniku przejeździe dla rowerzystów stało renault kangoo. Jego kierowca zatrzymał się tam przed wejściem do sklepiku. Poszedł załatwić sprawę dostawy towaru. Musiał przerwać swoją pracę, żeby wytłumaczyć się ze swojego zachowania strażnikom miejskim i przestawić auto.

- Naprawdę nie zauważyłem, że jest tu ścieżka rowerowa - mówił mężczyzna.
W jego przypadku skończyło się na upomnieniu. Nasza wspólna akcja ze strażą miejską trwała tylko godzinę. Ale to wystarczyło, żeby natrafić na siedem samochodów, których kierowcy złamali przepisy ruchu drogowego utrudniając życie rowerzystom lub pieszym.

- To jest egoistyczna postawa - komentuje Marcin Olszak, strażnik miejski. - Pomijając kwestię łamania przepisów, brakuje życzliwości między ludźmi. Kierowcy samochodów powinni pamiętać o prawach pieszych i rowerzystów na drodze i odwrotnie.

Zdjęcia

  • Kierująca zostawiła auto na ścieżce rowerowej, by w sklepiku obok załatwić sprawę służbową (z lewej). Na zdjęciu z prawej strażnicy interweniują po zablokowaniu ścieżki dla pieszych.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
DAREK
DAREK sob., 2012-01-28 12:01

Szanowny Panie Drążek

Z olbrzymim zainteresowaniem przeczytałem Pańską relację ze złego parkowania na ulicach w Stargardzie i jestem bardzo zawiedziony. Po przeczytaniu tytułu reportażu, a zwłaszcza drugiej jego części, byłem przekonany, ze w końcu sprawiedliwości stanie się zadość i publicznie nastąpi ukaranie winnych takiej organizacji ruchu drogowego jaka jest w Stargardzie Szczecińskim. Co prawda  nie do końca zgadzam się z takimi barbarzyńskimi metodami wymierzania kary na winnych, ale cóż może inni mają rację. Z Pańskiego tekstu nie dowiedziałem się kiedy, gdzie i jaką metodą nastąpi rżnięcie, co więcej nie napisał Pan czy rżnięty będzie ten z powiatu czy miasta, więc bardzo proszę i uzupełnienie tej informacji. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością.

Paweł
Paweł sob., 2012-01-28 22:54

tytuł :...rżną głupa" pewnie

@DAREK:

tytuł :...rżną głupa" pewnie dotyczy działalności tzw. strażników ze miasta stargard na zawsze szczeciński, znaczy się źle parkujący udaję "greka", a strażnik zamiast ukarać mandatem daje pouczenie.

ja też nastepnym razem, zamiast kupować bilet parkingowy, ewentualnie szukajć miejsca parkingowego oddalonego o 20 m od celu   , zerżnę SM i powiem że niewiedziałem, że nie można. Bo dostanę przecież upomnienie, jak bym dostał mandat to może bym się zastanowił, a tak mam to w ....

Stargard na zawsze SZCZECIŃSKI !!!!
yeti
yeti ndz., 2012-01-29 11:30

Nie da się ukryć

Pan redaktor jest wybitną indywidualnością jeśli chodzi o tytuły swoich artykułów. Pozazdrościć wyobraźni i zakresu znajomości ojczystego języka.

stefan79
stefan79 pon., 2012-01-30 10:23

GRATULUJĘ!

Gratuluję panie Drążek tytułu!! Naprawdę bardzo elokwntny tytuł jak na dziennikarza. No ale cóż jakie miasto tacy dziennikarze, więc w sumie nie ma sie co dziwić temu, jak równiez i temu, że nie kto inny jak tylko Grzegorz Drążek mógłby wymyślec taki tytuł. Brawo!

naman
naman pon., 2012-01-30 21:27

Wiecie co , może i tytuł

Wiecie co , może i tytuł trochę dziwny ale powiedzmy sobie szczerze , że prawdziwy :) Te dupki co parkują w naszym szanownym grodzie w miejscach nieprzeznaczonych do tego faktycznie rżną głupa :) SM powinna ich tak zerżnąć , żeby zapamiętali raz na zawsze gdzie można parkować.
Ja pamiętam super sytuację ze Szczecina :
Jechałem w godzinach szczytu i oczywiście same korki , nagle ulica jednokierunkowa z której samochody nie mogły wyjechać bo jedna pani postanowiła za wszelką cenę wjechać w nią pod prąd ! Wszyscy kierowcy oczywiście klną , że jakaś głupia baba chce jechać pod prąd a tu nagle z megafonów z samochodu policyjnego na całą okolicę słychać " proszę pani to jest ulica jednokierunkowa i proszę w nią nie wjeżdżać" dosłownie wszyscy w samochodach klaskali i śmiali się :)
Ale to faktycznie była jedna taka sytuacja z humorem :)

malagan50
malagan50 wt., 2012-01-31 21:06

parkowanie

niestety w parkowaniu nawet na parkingach, brak myślenia o innych zmotoryzowanych a   tu trzeba myśleć o pieszych