Kierowcy w Stargardzie narzekają na małe i ciasne ronda
To z nich wjeżdża się i zjeżdża z obwodnicy miasta. Kierowcy wiele razy sygnalizowali, że jest tam niebezpiecznie.
– Jest wąsko i można zjechać do rowu – alarmują. – Wcale nie trzeba jechać nie wiadomo jak szybko, by nie wyrobić.
Zmotoryzowani mieszkańcy zwracali uwagę, że wjazdy na ronda szybko zaczęły być niszczone.
– Samochód jedzie poboczem, najeżdża na kostkę i to wszystko pęka – mówią kierowcy. – Już były tu ekipy, które poprawiały ronda. I tak będą robić co jakiś czas, póki nie będzie tutaj szerzej. Najgorzej mają kierowcy ciężarówek, które przecież też tutaj przejeżdżają.
Kilka dni temu na jednym z tych rond nie wyrobił kierowca osobowego hyundaia i skończył jazdę w rowie. Zmotoryzowani mieszkańcy obawiają się, że takich przypadków będzie więcej i dziwią się, że nie wybudowano nieco większych rond. Pieczę nad nimi ma Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jej przedstawiciele mówią, że jeśli kierowcy będą stosować się do ograniczeń prędkości, które są przy wjazdach na ronda, to nikt nie będzie miał problemów.
– Ronda powstały właśnie dla bezpieczeństwa – tłumaczy Grzegorz Dziedzina ze szczecińskiego oddziału GDDKiA. – Ale trzeba pamiętać o ostrożnej jeździe.
Zmiany jednak będą. GDKKiA poprawia właśnie ronda, zastępując kostkę betonem. Zarówno na pierścieniu wewnętrznym, jak i przy wjazdach. Zapowiada też budowę obok pasa, którym będą przejeżdżały samochody ciężarowe zmierzające do parku przemysłowego w tym rejonie Stargardu. Przejazd takim pasem będzie jednak otwierany tylko sporadycznie, za zgodą GDDKiA.

























Kontakt:
Popraweczki oczywiście
Popraweczki oczywiście darmowe?
ja tam jeżdżę co drugi dzień
ja tam jeżdżę co drugi dzień i nie widzę pod kątem osobówek niczego złego w tych rondach. a tekst: "Wcale nie trzeba jechać nie wiadomo jak szybko, by nie wyrobić." rozbawił mnie do łez. spokojnie 40km\h wystarczy aby ŁAGODNIE przejechać przez te ronda. popieram w 100% komentarz który czytałem w innym artykule: polak to taka osoba której co by nie zrobiono to będzie narzekać. i to się sprawdza w 99.9%.
A to auto to pod prąd
A to auto to pod prąd jechało?
w 100% popieram wypowiedź
w 100% popieram wypowiedź noe_77
Ja
Ja jeżdżę codziennie przez te ronda samochodem i jakoś nic mi się nie dzieje ale jak się gna nie wiadomo z jaką prędkością to takie są tego skutki.Polacy lubią narzekać na wszystko nawet jak coś jest dobrze zrobione.Po tym jak wylali beton przecież można wjechać na część betonową i da się przejechać.
Tak to jest
gdy chcemy w rondo wjechać z nadmierna prędkością wtedy wydaja się one małe i ciasne zwłaszcza jak w tym przypadku jak by kierowca chciał jechać pod prąd.
dot. zdjęcia
To zdjęcie to akurat zły przykład dobierania zdjęć do artykułów, zostało zrobione w I dzień świąt wielkanocnych i dotyczy gówniarzy którzy się przez te rondo ścigali - czyli niesie dokładnie odwrotne przesłanie do treści artykułu - ale nasi kreatywni (inaczej) dziennikarze już nieraz okazali swoją indolencje... wracając do meritum - ronda zostały zaprojektowane na odpowiednią prędkość, chociaż defacto projektant powinien pomyśleć też o debilach którzy próbują na te ronda wjechać z prędkością 100 km/h tyle że na obrzeżach zamiast poszerzyć powinno się te rowy zasypać zwykłym piskiem tak aby debil się zakopał...
.
Te rondka są fajne. Szczególnie "rajdowe cięcia" na wejściu i wyjściu z każdej drogi wjazd/wyjazd :) a ja się chce a nie umie to sie ląduje w rowie.