drukuj

Jezioro Miedwie. Mroźna zima uszkodziła jedną z altan

Do jednej z trzech altanek nie ma dojścia

Do jednej z altan stojących w jeziorze nie ma dostępu. Osoby wypoczywające nad Miedwiem pytają, dlaczego nie ma tam pomostu. Dojście jest tylko do dwóch innych altan.

– Fajnie jest popatrzeć z takiego miejsca na wodę, ale nie można do niego dotrzeć – mówią turyści.

Pomost został rozebrany, bo uszkodziła go mroźna zima. Przechyliły się słupki. Nie tylko te podtrzymujące pomost, ale i całą altankę. Zarządca promenady obiecuje pomost naprawić.

– Ale w tym roku nie zdążymy tego zrobić – mówi Tadeusz Lubert, zastępca wójta gminy Kobylanka. – Chyba trzeba będzie wyciągnąć z wody wszystkie pale i wbić nowe.

Zdjęcia

  • Do jednej z trzech altanek nie ma dojścia

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
muzanatchniuza
muzanatchniuza czw., 2010-08-19 12:06

"Fajnie jest popatrzeć z

"Fajnie jest popatrzeć z takiego miejsca na wodę"
Kurcze, przecież jest molo i wiele innych pomostów... Więc o co chodzi... Poza tym ta altanka do, której nie ma pomostu, sama w sobie jest ozdobą.... Takie jest oczywiście moje skromne zdanie ;]