Jakub Dłoniak, najlepszy snajper Spójni Stargard w Gorzowie
Jakub Dłoniak poważnej kontuzji doznał 18 listopada w meczu w Tarnobrzegu z Siarką. W walce o piłkę rywal tak niefortunnie usiadł mu na nodze, że pękła kość strzałkowa. Zawodnik stargardzkiego klubu przeszedł operację, lekarze złączyli kość specjalną blachą i śrubami. Koszykarz z nogą w szynie pojechał do rodzinnego Gorzowa.
- Rodzice i brat bardzo pomagają mi w dojściu do zdrowia - mówi Jakub Dłoniak. - Miałem właśnie pierwszą kontrolę, lekarze ściągnęli mi już szynę gipsową, zrobili dodatkowy rentgen. Jak powiedzieli, wszystko przebiega dobrze, kość jest na swoim miejscu. Teraz czekają mnie cztery tygodnie chodzenia o kulach. 7 stycznia ściągnięta zostanie jedna śruba i będę mógł grać. Oczywiście po rehabilitacji. Muszę odbudować mięsień łydki i czworogłowy.
Resztę śrub lekarze ściągną już po sezonie. Jeśli nie będzie dodatkowych problemów, to Jakub Dłoniak w lutym powinien wrócić na parkiet.
- Jeśli się uda to przyjadę w sobotę do Stargardu obejrzeć kolegów w akcji w meczu z Sudetami - zapowiada koszykarz.

























Kontakt:
ZWIASTUN
Snajper czytając początek tematu miałem inną myśl,słowo to nie pasuje do tego tematu.Ludzie często mylą pojęcia.
uff, na szczeście w
uff, na szczeście w stargardzie