Jak w takich warunkach można spokojnie rodzić dziecko. Dobrze wybierzcie szpital
Nie chcę tu pisać w jakim to było szpitalu. Rozmawiając ze znajomymi doszedłem do wniosku, że tu, w naszym kraju, tak po prostu jest. Bo po co kobiecie po porodzie, dla wielu najważniejszym wydarzeniu w życiu, ułatwiać sprawę.
Rodziliśmy razem. Za to trzeba oczywiście zapłacić. Poród przebiegł w miarę bez problemu. Trwało to wszystko, począwszy od pierwszych bóli, ok. 4-5 godzin. Później żonę i dziecko zawieziono piętro wyżej, gdzie leżą kobiety z dzieciaczkami po porodzie.
I tam się zaczęło. Okazało się, że na ten oddział może wejść każdy i kiedy chce. Żona leżała z kobietą, która urodziła chyba ze 4 godziny wcześniej. Już o godzinie 6 rano! przyszła do niej koleżanka i głośno zaczęła trajkotać, jakie fajne dziecko. Oczywiście obudziła niemowlaki. O ósmej wpadli rodzice kobiety. A ok. 11 znów ktoś z rodziny, z dziećmi!!! Nikt tego nie kontrolował!
Tam mógł wejść każdy (a ostatnio w Krakowie jakaś szalona kobieta ukradła dziecko ze szpitala, uwierzcie mi, to jest dziecinnie proste). Tych wizyt było jeszcze kilka, także następnego dnia. Na szczęście po trzech dniach żonę (z dzieckiem), totalnie wykończoną i w skrajnej nerwicy, mogłem zabrać do domu.
Wcześniej czytaliśmy, i ginekolog opowiadał nam, że po porodzie kobieta potrzebuje spokoju. Że musi, jak to mówią, wietrzyć narządy rodne jak najczęściej, no i oczywiście karmić dziecko piersią. Jak to wszystko robić, kiedy w każdej chwili może wpaść jakiś obcy facet czy dzieci. Nie ma żadnych szans na jakąkolwiek intymność.
Prośba do redakcji. Sprawdźcie, a zobaczycie, że tak jest. Potwierdzają to inni. Chce przestrzec młode rodziny. Starannie wybierajcie szpital, gdzie chcecie urodzić swoje dziecko.



























Kontakt:
To jakieś barbarzyństwo. W
To jakieś barbarzyństwo. W Szwecji jest zupełnie inaczej, pod każdym względem. U nas kobieta po porodzie ma chyba 4 miesiące wolnego. Potem musi iść do pracy, bo nie dostanie grosza. Tam 2 lata ma na dziecko z pełnym pakietem socjalnym, a potem kolejne 2 czy trzy lata z 80 % swiadczeń. Mniej wiecej jakoś tak, bo dokłądnie nie pamietam. Gdzie jest Tuski i Kaczory państwo opiekuńcze? śmiech
Ostatnio byłem w Szczecinie w
Ostatnio byłem w Szczecinie w szpitalu dziecięcym na Wojciecha. Wejście nowiutkie, jasno, przyjemnie, ale wszedłem dosłownie 15 krokó dalej, gdzie się robi zdjęcie rentgenem i czar prysł. Sprzet chyba z lat 60-tych, ze ścian leci farba, drzwi nagle otwierają sie do środka, gdzie stoi pełno ludzi z dziećmi na rękach i łatwo kogoś uderzyć, kolejna masakra. jestem za prywatną służbą zdrowia, kasą któa teraz płace idzie w błoto
po głębszym namyśle uważam,
po głębszym namyśle uważam, że prywatna służba zdrowia nie jest taka bez sensu. Wystarczy policzyć ile dotąd w życiu poszło z pensji na te sprawy, a ile otrzymałem za to
hmmm...
Od kilku ladnych lat co najmniej raz w tygodniu jestem na stargardzkiej porodowce. Chodze tam - jak sie smieje - "robic dzieci" - zdjecia noworodkow do Glosu Stargardzkiego. Wchodze na sale poloznic jak do siebie. W zdecydowanej wiekszosci witaja mnie radosne, szczesliwe, choc jeszcze zmeczone i obolale mamy. Zgiete w pol ida do lazienki przeczesac wlosy, by dumnie pozowac ze swoim malenstwem - najpiekniejszym na swiecie! Jest mi milo, gdy slysze od nich "czekalam na pania". Czesto prosza, by poczekac az dzidzia wroci spod lamp czy z badania i uwiecznic na zdjeciu ich male cudko. Podpatruje, jak chetnie przyjmuja gosci, ktorzy obsypuja ich kwiatami i maskotkami. Jak podaja z rak do rak swoje zywe zawiniatko. Goscie nie siedza wciaz i jest czas na karmienie i wietrzenie - to moge powiedziec takze ze swojego doswiadczenia;) Oczywiscie widze tez przypadki, gdy swiezo upieczone mamy lapia baby bluesa i nie chce im sie z nikim gadac, ale tak jest bardzo rzadko. Ostatnio byla taka babka, miala wlasnie "skrajna nerwice" i to doslownie. Pozostawila po sobie niemile wspomnienia wsrod personelu i nie ukrywam, ze u mnie tez, choc zdjecie sobie dala zrobic;) Faktem jest, ze sa wyznaczone godziny odwiedzin na oddziale polozniczym. W Stargardzie to 11-19, jest takze zakaz przyprowadzania dzieci do lat 7. Poza tym, tak jak wszedzie, obowiazuje kultura osobista:)))
to widac dobre miejsce dla
to widac dobre miejsce dla zboków chcących sobie opatrzeć
kolega z żoną z Łodzi rodzili
kolega z żoną z Łodzi rodzili razem. Mówił, że na porodówce było 3 czy 4 miejsca do rodzenia. Nie miał żadnego problem żeby zobaczyć co sie dzieje obok. Mało tego, miał problem, żeby tego nie widzieć. Personel niczym sie nie przejmował
Kwestia kultury
Jak słusznie zauważyła powyżej Emilia, to po prostu kwestia kultury i empatii. Mieliśmy ostatnio przyjemność spędzić trochę czasu w Stargardzkim szpitalu i prawda jest taka, jak napisał Adek - wejść może każdy, w zasadzie kiedy chce. Nikt mnie nie pytał, do kogo i dlaczego przychodzę. Ma to swoje zalety - rodzina może być razem właściwie przez cały dzień, co w tym trudnym jednak okresie ma niebagatelne znaczenie. Niestety, wadą jest to, że równocześnie jest się "narażonym" na towarzystwo gości naszych współlokatorek. I tutaj niestety dużo zależy od szczęścia... Można prosić o bardziej kulturalne zachowanie (my na szczęście nie musieliśmy) albo próbować zmienić salę - co nie zawsze jest możliwe z racji przepełnienia. Choć nas to ominęło, rozumiem zastrzeżenia Adka - w takich chwilach prawo do spokoju i prywatności jest ogromnie ważne.
Tak - czyli byłeś oburzony ,
Tak - czyli byłeś oburzony , że ktoś przyszedł odwiedzić kobiete która leżała z Twoją żoną , za to Ty (wnioskuje )mogłeś tam przebywać bez żadnego skrępowania , ach zapomniałem zapłaciłeś za to.... Moge podać przykład szpitala stargardzkiego - chciałbym aby kobiety miały wszedzie takie warunki . Owszem , nie zaprzeczam sa może i lepsze , ale chyba prywatnie. Ogólnie - malkontent albo przewrażliwiony facet z Ciebie.
porod rodzinny -opłata ile?????
odwiedzalam kuzynke na tym oddziale warunki sa w porownaniu do innych szpitali dobre ,a co do odwiedzin wiadomo ze bliscy chca zobaczyc malenstwo i nie uwazam zeby bylo to cos tak zlego zawsze mozna poprosc by osoby odwiedzajace wyszly na czas karmienia i mysle ze nikt z tego powodu sie nie obrazi ......................................ale nie wiedzialam ze za porod rodzinny w tym szpitalu sie placi jesli mogł bys napisac jaki był koszt bede wdzieczna.