Hubert Mazur myśli o powrocie do gry
Mazur był wyróżniającym się zawodnikiem Spójni. Przed tym sezonem zdecydował się na transfer do grających na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce Czarnych Słupsk. Lekarze tego klubu nie zgodzili się jednak na jego grę.
– Przeszliśmy badania odnośnie ruchomości poszczególnych stawów, a później byłem już gotowy na normalny trening. Jednak lekarze Czarnych zabronili mi tego – wspomina Mazur. – Okazało się, że z moim stawem biodrowym jest źle, doszło do zwyrodnień i w efekcie mogło mi grozić nawet sztuczne biodro, gdyby sytuacja się pogorszyła. Okazało się, że do prawidłowego funkcjonowania w życiu codziennym (nie mówiąc już o wyczynowym sporcie), potrzebuję operacji.
Mazur już od jakiegoś czasu odczuwał bóle w stawie biodrowym, co bardziej tłumaczył jakimś urazem pachwiny.
– Zalecano mi odpoczynek od grania, by pachwina mogła dojść do siebie. Cały czas występowałem przy dużym ryzyku poważniejszego urazu – przyznaje Mazur.
Być może jeszcze w tym roku wychowanka Spójni czeka operacja, a później żmudna, ale konieczna rehabilitacja. Powrót do sportu jest jednak jak najbardziej możliwy.
– Ale jeżeli, to na pewno już nie w tym sezonie – przyznaje Mazur. – Cóż, taki jest właśnie sport. Podobno oznacza on zdrowie, jednak tylko jeżeli chodzi o amatorski. Wyczynowy czasami kończy się źle.
Mazur, jeżeli wróci na parkiet, najprawdopodobniej zdecyduje się na grę ponownie w Spójni.
– Obserwowałem niektóre mecze sparingowe stargardzian i muszę przyznać, że wzmocnili się trochę pod koszem – podsumowuje Mazur. – Na razie trener Grzegorz Chodkiewicz stosuje sporo rotacji w składzie, daje pograć juniorom. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało w lidze.
Autor: Maurycy Brzykcy



























Kontakt: