Fajerwerki i petardy tylko w Sylwestra i Nowy Rok
Wojewoda Zachodniopomorski wydał rozporządzenie zakazujące odpalania rac, sztucznych ogni, petard i innych środków pirotechnicznych. Zakaz obowiązuje od 14 grudnia do 4 stycznia za wyjątkiem 31 grudnia i 1 stycznia. Zgodnie z rozporządzeniem, osoby naruszające zakaz mogą zostać ukarane mandatem karnym do 500 zł przez policję, straż miejską i straż pożarną.
Zakaz taki jest napewno potrzebny, aby np. Stargard nie zamienił się znów w poligon strzelecki. Potrzebne jednak jest tu rozpropagowanie tego zakazu np. w szkołach przez nauczycieli. My jako rodzice też musimy zwrócić uwagę na tą sprawę, bo to nasi milusińscy w większości przypadków strzelają petardami. I nie chodzi tylko o zwykłe zakłócanie spokoju innym ludziom, płoszenie zwierząt, ale też o bezpieczeństwo i zdrowie naszych dzieciaków.



























Kontakt:
Może przyda się komuś taka
Może przyda się komuś taka literatura:
Jakie petardy http://www.spamek.vot.pl/?p=544
Oraz jak się obchodzić z petardami http://www.spamek.vot.pl/?p=542
Wojewoda zakazuje???? Dziwne...
A to ciekawostka ten zakaz od sznownego pana wojewody, szkoda, ze nie był taki powściągliwy w wydawaniu zezwoleń na strzelanie petardami w środku nocy, w lecie pod oknami na Os. Lotnisko-jakoś wtedy miał głęboko w d... mieszkańców. Swoja droga ciekawe ile mu "posmarowali"???
Dla niewtajemniczonych:
Pan wojewoda bardzo chetnie wydawał pozwolenia na pokazy petard w środku nocy (początkowo była to godz. 12 w nocy, po skargach godz.22) ok. 10 metrów od bloków mieszkalnych, świetna sprawa-człowiek zasypia, a tu huk jak przy bombardowaniu, alarmy w autach wyją, dzieci i psy również. Do d... z takim wojewodą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
O tej sprawie nie słyszałem.
O tej sprawie nie słyszałem.
Jakaś pomyłka ?
Nie chcę bronić wojewody , ale obecnie na używanie petard nie trzeba mieć w ogóle zezwoleń. Więc jeśli ktoś strzela ( a pewnie chodzi o weselników z domu weselnego ) zawsze można zadzwonić na policję bo będzie to potraktowane jako zakłócanie porządku. Wojewoda nie ma tu nic wspólnego. Można ewentualnie zadać pytanie co zrobić, żeby w piątki i soboty wieczorem, radujące się pary młode nie zadręczały okolicznych mieszkańców. Czy np. Rada Miejska może wprowadzić całoroczny zakaz z wyjątkiem jakiś świąt??
:)
W owym czasie zezwolenie było wymagane, a interwencje Policji kończyły się na pouczeniu (nie mogli nic zrobić, bo była wydana oficjalna zgoda wojewody). To tyle ode mnie...