drukuj
Dzwonią Czytelnicy. Czyli w Stargardzie o... znakach drogowych
Utworzono: 07-09-2010, godz. 21.27, Ostatnia aktualizacja: 07-09-2010, godz. 21.31
Nie ściągnęli znaków
– Jak otworzyli po remoncie nawierzchni drogę pod wiaduktem w centrum, jeszcze następnego dnia stały znaki zakazujące tam wjazdu – mówi kierowca. – Auta jechały, no bo droga otwarta. Tylko czy mogły? Jak otworzyli drogę, to powinni zabrać znaki.


























Kontakt:
Tak stasiu
Oczywiście że mogły wjeżdżać stasiu. Nie martw się stasiu. Skoro żeś wjechał to nikt już czasu nie cofnie. Głowa do góry