Dzwonią Czytelnicy. Czyli w Stargardzie... o zmianie nazwy miasta
– Ciekaw jestem jakie konsekwencje poniosą mieszkańcy powiatu stargardzkiego w wyniku zmiany nazwy miasta i jak przeczytałem w wyniku tej operacji także i gminy – mówi pan Stanisław ze wsi Linówko, w gminie Ińsko. – Przecież choćby w dowodach rejestracyjnych jest nazwa Stargard Szczeciński. Taki dokument na pewno też trzeba będzie wymieniać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt nas, mieszkańców powiatu, o zdanie nie pytał. Mieszkańcy Stargardu Szczecińskiego wypowiedzieli się podczas konsultacji społecznych. A my? Ludzie nie chcą ponosić kosztów. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że je poniesiemy


























Kontakt:
odgrzewany kotlet
odgrzewany kotlet
pff
@Starraf:Idąc twoim tokiem myślenia, to odgrzewanym kotletem będzie również informacja o dziurawych jezdniach, plakatach wyborczych, zasadności powstania galerii handlowej czy fakcie nagminnej sprzedaży kapusty kiszonej ledwie nadającej się na paszę dla brontozaurów... Sprawa generująca dodatkowe koszty dla mieszkańców jest dla nich na tyle ważną kwestią, aby o niej dyskutować.
Sprawa jest nadal aktualna.Do
Sprawa jest nadal aktualna.
Do dziś nikt się nie ustosunkował do zrobionego przeze mnie zdjęcia, gdzie na konsultacjach głosuje upośledzony chłopak a miła pani z TPSu mu pomaga "właściwie" zagłosować.
...
@Duże Zet:Nikt się nie ustosunkował, gdyż kwestia zmiany nazwy miasta i działań magistratu oraz Towarzystwa (nie)Przyjaciół Stargardu w tej materii jest tematem tabu, kwestią niewygodną, o której lepiej nie mówić.
To nie pierwszy przypadek...
@Duże Zet:próby wykorzystania upośledzenia tego chłopaka. Byłem świadkiem gdy jego ojciec zarzucał pracowniką Media Expert sprzedaż dla niego sprzętu na raty pomimo widocznego upośledzenia umysłowego.
odgrzewany. A dlaczego? Bo po
odgrzewany. A dlaczego? Bo po raz kolejny będzie "dyskusja" pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami zmiany nazwy. Ci swoje a tamci swoje argumenty i dalej nic z tego nie wyniknie. Po raz kolejny czytać te same obelgi, argumenty "znafcuf" itd...nuda
Zgoda, ale do tego samego
@Starraf:Zgoda, ale do tego samego wniosku dojdziemy, jeśli odgrzejemy kotlet ze sprawą dziurawych jezdni, plakatów wyborczych, zasadności powstania galerii handlowej czy faktu nagminnej sprzedaży kapusty kiszonej ledwie nadającej się na paszę dla brontozaurów... W każdej z tych spraw narodzi się "dyskusja" pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami i z każdej ze stron będą padały argumenty - mniej lub bardziej sensowne, co i tak do niczego tak naprawdę nie doprowadzi. Sugerujesz więc, że należałoby w ogóle nie dyskutować? Fakt, że ciebie osobiście to nudzi, nie oznacza że nie znajdą się ludzie żywo zainteresowani owym tematem, którzy rozpalą dyskusję swoimi emocjonalnymi wypowiedziami... Ty zaś nie musisz tego czytać, przymusu nie ma ;-)
3 x NIE
jestem przeciw ..... bo komu ta zmiana potrzebna ..... raz jeszcze stanowczo protestuję: 3 x NIE .....
Sprawa JEST odgrzewana.
Dzwoniący pyta o coś, co było wyjaśniane wielokrotnie i nic się w tym temacie nie zmieniło. Sens takich artykułów jest wtedy, gdy nastąpi jakiś przełom w sprawie. A na razie cisza.