Dzwonią Czytelnicy. Czyli w Stargardzie o... taksówkarzach
– Widziałem ostatnio sytuację, jak taksówkarz zatrzymał się na alei Żołnierza na jezdni, żeby wysiadł jego pasażer – mówi kierowca ze Stargardu.
– Auto zatrzymał tuż za przejściem dla pieszych. Jechałem w przeciwną stronę i w ostatniej chwili zauważyłem że za taksówką na przejście dla pieszych wchodzą ludzie. To bezmyślne zachowanie taksówkarza. Nie dość, że zatrzymuje auto na jezdni, a nie zjeżdża gdzieś na bok, to jeszcze takim zachowaniem stwarza zagrożenie. Jak już musi zatrzymać się na jezdni, to niech stanie przed przejściem dla pieszych. Niech te parę groszy sobie daruje, które ma za przejechanie z pasażerem kilku metrów więcej.


























Kontakt:
Powszechne zjawisko wśród
Powszechne zjawisko wśród taksówkarzy. I tak nie jest źle, bo ostatnio na Wieniawskiego widziałem delikwenta, który wysadzał pasażerów dokładnie na przejściu dla pieszych. :/
Powszechne zjawisko
Taksówkarze to elita wśród kierowców. Na wszystko mają wytłumaczenie. Prym wiodą chyba ci z korporacji PLUS - jazda bez świateł, zatrzymywanie się na terenie prywatnym itp . Mogą? Jasne przecież to EMERYTOWANI mundurowi którzy znajomości zostawili na posterunku.